Polonia straci swojego prezesa? Powiedział już o tym wprost
Abramczyk Polonia Bydgoszcz zbudowała drużynę, która jest murowanym faworytem do awansu do PGE Ekstraligi. Tak korzystnej sytuacji nie mieli jeszcze nigdy, więc brak realizacji celu byłby katastrofą. Zdaje sobie z tego sprawę także prezes klubu Jerzy Kanclerz, który w przypadku niepowodzenia może zrezygnować z dalszej działalności. I dziwić to nie może, bo trzeci przegrany finał byłby prawdziwym kataklizmem.

To kolejny trudny rok dla Polonii, a cel był prosty, czyli awans do elity. Bydgoszczanie przegrali jednak drugi finał z rzędu, a w barażach przegrali z Gezet Stalą Gorzów. Wobec tego na kolejną próbę awansu będą musieli pracować przez cały następny sezon. Sytuacja będzie jednak korzystniejsza, bo nie ma już ani Stelmetu Falubazu Zielona Góra, ani Fogo Unii Leszno, czyli drużyn, które zdominowały rozgrywki Metalkas 2. Ekstraligi w ostatnich latach.
Jerzy Kanclerz odejdzie z Polonii Bydgoszcz? Chodzi mu to po głowie
Wydaje się, że w następnym sezonie najtrudniejszymi rywalami dla Polonii będą Cellfast Wilki Krosno oraz Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski. Oba zespoły jednak na papierze są słabsze od zespołu znad Brdy. Można śmiało powiedzieć, że tak korzystnej sytuacji Polonia w ostatnich latach nie miała, więc jak teraz nie awansują, to kiedy? Zdaje sobie także sprawę z tego włodarz klubu, który w przypadku niepowodzenia rozważy odejście.
- Chodzi mi coś takiego po głowie. Natomiast ja też jestem człowiekiem ambitnym, który wyznacza sobie cel i robi wszystko, żeby go jednak osiągnąć. Tylko stawiam sobie też pytanie, czy to ja sam stawiam ten cel, a pozostali się tylko przypatrują, czy wszyscy gramy do jednej bramki. Zawodnicy też muszą o tym wiedzieć i pamiętać. Gdyby okazało się, że dalej mamy pozostać w tej Metalkas 2. Ekstralidze, to głęboko się zastanowię, czy ze mną - mówił Jerzy Kanclerz dla Tygodnika Żużlowego.
To będzie siła Polonii Bydgoszcz. Są tak samo dobrzy jak Unia Leszno
Para juniorska. To najsilniejsze ogniwo zespołu. Ostatni sezon Wiktora Przyjemskiego na tej pozycji i pierwszy pełny sezon Maksymiliana Pawełczaka. Takiego duetu baliby się nawet w PGE Ekstralidze, bo to zawodnicy, którzy mogą regularnie pokonywać nawet seniorów. Wydaje się, że Bydgoszcz musi to po prostu wykorzystać, bo tak dobra sytuacja może się już nie powtórzyć
- W Lesznie para Kubera i Smektała pomogła zdobywać Unii kilka tytułów mistrzowskich pod rząd. Skuteczni juniorzy są ważni, bo na tych trzynaście wyścigów, aż w siedmiu jedzie młodzieżowiec. Jest to kapitał na pewno i postawa młodych zawodników jest niezwykle ważna dla wyniku całego zespołu. A nasi juniorzy? Według mojej oceny, ale nie tylko, Polonia Bydgoszcz ma najsilniejszą parę juniorską w Polsce, włączając w to nawet kluby PGE Ekstraligi - ocenił sternik klubu.












