Po tych słowach Podolskiego tylko się uśmiechnął. Padła też jasna deklaracja
Lukas Podolski wyszedł do kibiców z dwoma piłkami pod pachą, które po chwili kopnął w kierunku trybun hali w Rybniku-Boguszowicach. Jeśli ktoś wtedy pomyślał, że to jest wejście smoka na prezentacji ROW-u Rybnik, to był w grubym błędzie. Podolski zrobił bowiem coś, co przeszło najśmielsze oczekiwania fanów. Niektórzy już szeptali, że to się skończy tak, że nie pojedzie na mecz Górnika Zabrze z Motorem Lublin. Dość napisać, że w hali powiało grozą.

Prezydent Rybnika Piotr Kuczera po jego wejściu zaintonował: "Lukas Podolski", a po chwili nazwisko piłkarza Górnika Zabrze skandowała cała hala. Prezes INNPRO ROW-u Krzysztof Mrozek wbił się w nastrój, pytając Podolskiego, czy wziąłby jego posadę w klubie. - A wystarczy ci budżetu - wypalił Podolski, na co Mrozek tylko się uśmiechnął.
Podolski bez hamulców
Podolski pojawił się krótko po tym, jak prezydent Kuczera skończył opowieść o tym, jak to pierwszy raz pojechał na motocyklu. Zresztą prezentacja rozpoczęła się od tego, że Kuczera zrobił kilka kółek na środku hali. Zrobił to po trzech lekcjach. Mrozek przyznał, że Podolskiego też nauczą jeździć, że ma to obiecane.
- Czekam, żeby pojechać na motocyklu bez hamulców - przyznał Podolski. - Ja też nie mam hamulców i kocham ten sport. Kiedy przyjechał do Polski i poszedłem na mecz, to bardzo mi się podobało. Na żywo ten sport wygląda całkiem inaczej niż w telewizji, lepiej - i krótko po tych słowach Podolski już siedział na motocyklu.
Podolski wsiadł na motocykl i wtedy stało się to
Prezes Mrozek uznał, że nie ma sensu czekać na żadne lekcje, że Podolski pojedzie tu i teraz. Mechanicy szybko przygotowali motocykl, na którym wcześniej jechał prezydent i Podolski mógł usiąść, ale nie sam. Pierwsze kółko jechał z trenerem i byłym zawodnikiem Antonim Skupieniem. Drugiego już nie było, bo maszyna zgasła. I może to i dobrze, bo Podolski miał jechać już sam. Kibice w hali już szeptali, że to może się źle skończyć, że jeszcze Podolski nie pojedzie na mecz Górnika z Motorem.
Jako że pojawienie się Podolskiego miało miejsce przy okazji prezentacji ROW-u przed sezonem, to nie mogło zabraknąć tematu dotyczącego szans drużyny. Zarówno prezes klubu, jak i zawodnicy rybnickiej drużyny mówili jedno: jest świetna atmosfera. Po czym dodawali, że właśnie to ma ich ponieść, że dzięki temu będą wyniki.
Padły słowa o reprezentacji Niemiec w piłce nożnej
Podolski idealnie wpisał się w temat ocen szans ROW-u. - Podejście, sztab, atmosfera, to musi być jeden zespół - wyliczał, po czym dodał. - Jak w reprezentacji Niemiec, czy w klubie była dobra atmosfera, to graliśmy o coś.
Prezes Mrozek nie chciał złożyć żadnej deklaracji dotyczącej miejsca zespołu w 2026. Nie mówił o walce o awans, ale chwalił poszczególnych zawodników i wyraził nadzieję, że mecze przy Gliwickiej będą ciekawe, a drużyna będzie walczyć i robić show, bo jest atmosfera. Często też przywoływano nazwisko Nickiego Pedersena, który w 2025 rozbijał drużynę od środka. Mówiono, że teraz kogoś takiego nie ma i to jest najlepsze, co mogło spotkać ROW.












