Hit Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy drużynami z Bydgoszczy i Leszna przesądzi o tym, kto wygra rundę zasadniczą. Gospodarze chcąc myśleć o w teorii łatwiejszym półfinale muszą zdobyć w niedzielę co najmniej 53 punkty. Zadanie nie będzie wcale łatwe.
Żużel. Unia Leszno chce zgarnąć pełną pulę w Bydgoszczy
Przed sezonem wielu ekspertów twierdziło, że Fogo Unia musi na własnym torze wypracować okazałą zaliczkę punktową. Chodziło bowiem o tor bydgoski, który był bardzo specyficzny, ale w tym roku nie oglądamy już jazdy pod samą bandą. Z tygodnia na tydzień trochę się to zmienia, co można było zauważyć podczas rundy Tauron SEC. Nawierzchnia po remoncie odwodnienia liniowego nadal jednak nie wróciła do wcześniejszego stanu.
Leszczynianie mogą to wykorzystać i zyskać minimum punkt bonusowy, co w przypadku wygranej z Krosnem i Tarnowem, dałoby im pierwsze miejsce w tabeli. Unia ma jednak inny plan. - Chcemy to wygrać, jak każde inne spotkanie. Nie zależy nam jedynie na bonusie, tylko na zgarnięciu pełnej puli - podkreśla Rafał Okoniewski.
Żużel. Terminarz nie mógł się lepiej ułożyć
Wcześniej Unia wygrała okazale 52:38, choć w ich składzie brakowało Benjamina Cooka. - Wiemy, że to nie będzie takie samo spotkanie, jak to poprzednie w Lesznie. Na pewno są bardzo silni na własnym torze. Jedziemy z takim samym nastawieniem jak zawsze. Wraz z upływem sezonu jesteśmy coraz bardziej skoncentrowani. Wiemy, że nie możemy stracić czujności. Mamy założony konkretny cel i chcemy go spełnić - przyznaje szkoleniowiec 18-krotnych mistrzów Polski.
Terminarz dla leszczynian nie mógł się lepiej ułożyć. W dwunastej kolejce, czyli tuż przed fazą play-off, odjadą spotkanie na terenie głównego rywala. Niedawno w Bydgoszczy startował także Nazar Parnicki podczas wspomnianych mistrzostw Europy. To gwarantuje solidne przygotowanie do najważniejszego meczu w tym roku.
- Mamy swoją teorię, czego możemy się spodziewać w Bydgoszczy. Co by nie było, nie będziemy się w ten sposób tłumaczyć. Choćby w ostatnim meczu domowym też nie mieliśmy wymarzonej nawierzchni, a pojechaliśmy bardzo dobre spotkanie. Zawodnicy szybko wyciągnęli wnioski. Na to samo liczę w najbliższym meczu - kończy Okoniewski.












