Najpierw pokazali ten film, a teraz takie wieści. To nie wygląda dobrze
Już wtedy, kiedy TŻ Ostrovia kontraktowała 3-krotnego mistrza świata Taia Woffindena pojawiły się informacje, że to błąd. Żużlowiec rok temu doznał ciężkiej kontuzji, więc zadawano sobie pytanie, w jakiej formie wróci. I choć kilka dni temu Woffinden dotarł do Ostrowa i nagrano z nim filmik, jak trenuje, to wątpliwości zostały. A wszystko przez zachowanie Woffindena, który na dużym luzie szykuje się do ligi, a pierwszy mecz już za kilka dni. A jest coś jeszcze.

Tai Woffinden dotarł w końcu do Polski, pojawił się w Ostrowie, trenował na torze, a nawet wybrali go na kapitana drużyny TŻ Ostrovia, ale wątpliwości dotyczące formy 3-krotnego mistrza świata pozostały.
Ostrów wyłożył miliony na zakupy, ale co z tym Woffindenem
I już nie chodzi o to, że Woffinden wycofał się niedawno z jazdy w Grand Prix, bo tego należało się spodziewać. Po ciężkiej kontuzji, jakiej Anglik doznał przed rokiem, to w ogóle cud, że tak szybko wrócił. Pozostaje pytanie o wyniki i o to, czy Woffinden pomoże drużynie z Ostrowa, bo przecież sponsorzy klubu wyłożyli duże pieniądze na transfery i chcą powalczyć o awans do PGE Ekstraligi.
Kiedy Woffinden pojawił się na filmiku, gdzie jest entuzjastycznie witany przez trenera Tomasza Bajerskiego, to kibice z Ostrowa uwierzyli, że to się uda. Co prawda wybór Woffindena na kapitana już nie został powitany z takim entuzjazmem, co nie zmienia faktu, że nadzieje na dobrą jazdę zawodnika, rozbudzone tym pierwszym nagraniem, gdzie wyluzowany i uśmiechnięty Tai pojawia się na torze i w parku maszyn, zostały.
Woffindena nie ma na liście startowej Speed Masters
Docierają jednak do nas niepokojące wieści. Tai i jego team spędzają dużo czasu w firmie sponsora, gdzie wspólnie spożywają posiłki, jest też czas na długie pogaduchy. Ludzie patrzący na to z boku mówią wprost, że Woffindena trudno jest zagonić na stadion. A, gdy już tam się pojawia, to jego zachowanie też może mocno zastanawiać. Jest luz, jest jazda solo, ale w chwili pisania tego tekstu nic nam nie wiadomo o tym, żeby Woffinden ścigał się z innymi. Dotąd też nie wystąpił w sparingu. Nie ma go nawet na liście startowej turnieju Speed Masters, który przecież organizuje klub z Ostrowa, a płaci ten sam sponsora (Garcarek), który ściągnął Woffindena do drużyny.
A jeszcze coraz więcej mówi się o tym, że zimą więcej było surfowania, niż pracy na siłowni. To już kiedyś się zdarzyło. Wtedy Woffinden był jeszcze zawodnikiem Sparty Wrocław. Wtedy też spędził zimę w Australii, ale bardziej odpoczywał i dobrze się bawił, zamiast trenować. Niestety wyniki były fatalne. I teraz może być identycznie, bo raczej Tai wyjdzie na tor i będzie jeździł w meczach, ale jak się połączy wszystkie kropki, to trudno liczyć na coś spektakularnego. Oczywiście oficjalne wieści od Woffindena są optymistyczne. Tak samo było jednak w przypadku Grand Prix, gdzie zawodnik kategorycznie zaprzeczał, kiedy już w styczniu informowaliśmy, że nie pojedzie w cyklu. A jak było, to wszyscy wiemy.












