Mocne słowa prezesa o polskim klubie. "Muszą każdego przelicytować"
Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski utrzymała się w Metalkas 2. Ekstralidze i zbudowała mocny skład na przyszłoroczne rozgrywki, który przy dobrych wiatrach, może nawet awansować do elity. Z drużyny odszedł jednak lider Luke Becker. Amerykanin zdecydował się na przenosiny do Cellfast Wilków Krosno, mimo że w Wielkopolsce wyglądał fenomenalnie - Krosno musi każdego przelicytować, jeśli chce mieć dobrego zawodnika - mówi wprost Waldemar Górski, prezes ostrowskiego klubu.

Tai Woffinden, Chris Holder, Gleb Czugunow, Jakub Krawczyk. To nowy kwartet w drużynie z Ostrowa Wielkopolskiego. Jeszcze parę sezonów temu, takie nazwiska budziłyby ogromny respekt nawet w PGE Ekstralidze. W klubie już myślą, jak przywrócić ich na dobre tory, bo jeśli to się uda, to mogą być w stanie nawet awansować do elity, co byłoby sporym zaskoczeniem.
Luke Becker nie wierzył w utrzymanie. Kombinował na boku
Amerykanin zaczął kapitalnie sezon, na torach pierwszoligowych siał prawdziwe spustoszenie. Niestety, podczas spotkania z Abramczyk Polonią Bydgoszcz zaliczył katastrofalny w skutkach upadek, który spowodował uraz kręgosłupa. Wrócił dosyć szybko, a w fazie play-down znów wyglądał bardzo dobrze. Pomógł utrzymać Moonfin Malesę Ostrów w lidze i pożegnał się z klubem.
- To trzeba jego zapytać. Ja myślę, że Luke Becker chyba za bardzo nie wierzył w nasze utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze i zaczął szukać, rozmawiać, coś kombinować na boku. Nie wiem czy się nie pospieszył i zbyt pochopnie nie podjął decyzji, ale to już jego sprawa. Czas pokaże. Z tego co wiem, to jeszcze jak był w szpitalu, to dogadał się z innym klubem. Jest dorosły, wie co robi. Czy nie próbowaliśmy? Jak się z kimś papier podpisze, to nie ma już co próbować - mówi w rozmowie z "Tygodnikiem Żużlowym".
Wilki Krosno muszą każdego przelicytować. Górski mówi o tym wprost
Miasto Krosno jest położone na Podkarpaciu. Znajduje się ok. 70 kilometrów od przejścia granicznego ze Słowacją w Radoszycach, czy 40 kilometrów od przejścia w Barwinku. To pokazuje, że w stosunku do innych ośrodków w kraju jest bardzo oddalone i wysunięte. Wobec tego zawodnicy, albo ich team z zachodu, czy z Skandynawii mają do pokonania sporą odległość, by dostać się do Krosna.
- Krosno musi każdego przelicytować, jeśli chce mieć dobrego zawodnika. Proszę spojrzeć na mapę. Myślę, że Krosno jest w takiej sytuacji, że z urzędu musi dać większe pieniądze, żeby pozyskać i przekonać zawodnika. Rozmawiam z zawodnikami i mówią jasno, że kiedy jeżdżą w Szwecji czy Danii, to logistycznie mają bliżej do lotniska, dojadą i są na miejscu. Ale cały ich team i mechanicy muszą tłuc się kawał drogi - wyjaśnia.












![Real Madryt - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M1LC6O6Q94QET-C401.webp)