Miał obite płuca i połamane kości. Mistrz świata wyjawił, jak się teraz czuje
Od koszmarnego wypadku Chrisa Holdera w Australii minęło już trochę czasu, ale echa tamtego zdarzenia wciąż są słyszalne. Indywidualny Mistrz Świata z 2012 roku, który miał rywalizować w Indywidualnych Mistrzostwach Australii, zamiast ścigać się o medale, walczy o powrót do sprawności. 38-latek pracuje nad powrotem do zdrowia,a rehabilitacja postępuje, ale ból wciąż o sobie przypomina. Czy fani Moonfin Malesy Ostrów Wlkp. mogą spać spokojnie?

Przypomnijmy, że powrót Holdera do ścigania w ojczyźnie trwał zaledwie chwilę. Memoriał Ashleya Jonesa zakończył się dla niego w szpitalu z fatalnym bilansem - złamany obojczyk, trzy żebra i obite płuca. Dziś zawodnik zabiera głos i opowiada o tamtych chwilach oraz o swojej obecnej dyspozycji.
"Zostałem wyeliminowany". Frustracja mistrza świata
W rozmowie z "British Speedway Network" Holder wraca do momentu, który przekreślił jego australijskie plany. W jego słowach słychać ogromny żal. Zrobił wszystko, by wrócić na tor, a los zadrwił z niego w drugim biegu.
- Właściwie dopiero co wróciłem do jazdy, pojechałem jeden wyścig i zostałem wyeliminowany. To był koniec - wspomina gorzko lider Ostrovii.
Wciąż odczuwa skutki. Motocykl musi poczekać
Choć od wypadku minęło kilka tygodni, organizm 38-latka wciąż wysyła sygnały ostrzegawcze. Holder czuje się lepiej, ale o powrocie na tor "już teraz" nie ma mowy, gdyż wciąż odczuwa skutki kontuzji.
To ważna informacja, bo pokazuje, że zawodnik nie zamierza ryzykować. Zamiast przyspieszonego powrotu, wybiera spokojną regenerację. Cel jest jeden, czyli być gotowym na sezon ligowy w Polsce, gdzie w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi będzie reprezentował barwy drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego.
"Planuję wrócić w 100 procentach". Ostrovia faworytem
W Ostrowie Wielkopolskim, gdzie Holder ma być filarem "super-składu" obok Taia Woffindena, trzymają kciuki za rehabilitację. Sam zawodnik wysyła uspokajający sygnał. Mimo że wciąż boli, głowa jest nastawiona na walkę. - Planuję wrócić w stu procentach. Bardzo na to czekam i chcę znów wejść w rytm - deklaruje.
Władze Ostrovii nie mają powodu do paniki, wierząc, że do wiosny Holder wyliże się z ran. Jednak jego słowa o "odczuwaniu skutków" są przypomnieniem, że żużel to sport, w którym planowanie formy często przegrywa z brutalną rzeczywistością spowodowaną kontuzjami. Mimo wszystko, jeśli w trakcie sezonu będzie w formie, a Tai Woffinden pojedzie na swoim przyzwoitym poziomie, to Ostrovia stanie się faworytem rozgrywek.












