Kariera Polaka wisiała na włosku. Nagły przełom. Teraz o wszystkim powiedział
Cellfast Wilki chcą pokrzyżować plany rywali z Bydgoszczy i awansować do PGE Ekstraligi. Zespół z Krosna szlifuje właśnie swoją formę w Arłamowie. To miejsce, gdzie trenowała m.in. piłkarska kadra Adama Nawałki przed najważniejszymi imprezami. - Jestem pod wrażeniem - mówi Robert Chmiel w rozmowie z klubowymi mediami. Dla niego ma być to zresztą przełomowy sezon, choć jeszcze niedawno jego kariera wisiała na włosku. - Był moment, kiedy już naprawdę nie miałem chęci ani motywacji - wyznaje Polak.

W Bydgoszczy mówią otwarcie, że teraz to już muszą awansować. Prezes Jerzy Kanclerz w niejednym wywiadzie zaczął wspominać o prawdopodobnie ostatnim jego podejściu do walki o PGE Ekstraligę. Sęk w tym, że taki sam plan mają w Krośnie.
Wilki Krosno trenują w Arłamowie. "Jestem pod wrażeniem"
Cellfast Wilki są bardzo zmotywowane, by wywalczyć awans do elity. Klub z Krosna przebywa właśnie na zgrupowaniu w Arłamowie, gdzie swoją formę przed wielkimi imprezami szlifują m.in. reprezentanci Polski w piłce nożnej. To właśnie tam trenowała kadra Adama Nawałki przed wielkim sukcesem na Euro 2016. Teraz na podobny scenariusz liczą na Podkarpaciu.
- Jestem pod wrażeniem tego miejsca, jestem tu pierwszy raz. Byłem już w paru ośrodkach, ale tu jest naprawdę fajnie. Cieszę się, że tu przyjechałem i odwiedziłem to miejsce - przyznaje Robert Chmiel. Dla niego kontrakt w Wilkach to być może życiowa szansa. Jeszcze jakiś czas temu jego kariera nie zmierzała w odpowiednim kierunku.
To był punkt zwrotny w karierze Chmiela. Rewolucja sprzętowa
Chmiel po skończeniu wieku juniora nie potrafił się sportowo odnaleźć w nowej rzeczywistości. Punktem zwrotnym był transfer do Opola na sezon 2023. Od tamtej pory bryluje na polskich torach, a półtora roku temu był właściwie obiema nogami w Polonii Bydgoszcz. Ci jednak finalnie podpisali Szymona Woźniaka, a Chmiel trafił w ten sposób do Łodzi.
- Bardzo dużo rzeczy się poprawiło, bo był moment, kiedy było tak słabo z moją jazdą, że już naprawdę nie było chęci ani motywacji. W Opolu odbudowałem się jako zawodnik. W ostatnich trzech sezonach wszystko poszło mocno do przodu. Zmieniło się bardzo dużo - sprzęt, możliwości finansowe, które pozwoliły mi wejść na wyższy poziom. To jest bardzo profesjonalny sport i cieszę się, że mogę się w nim rozwijać - wyjaśnia
Holloway zadba o prędkość Chmiela na żużlowych torach
Teraz Krosno może być dla Chmiela przepustką, by w najbliższym czasie zapukać do Ekstraligi, a być może nawet bezpośrednio w przypadku awansu Wilków. - Uważam, że to z mojej strony taki most po jednym sezonie w Metalkas 2. Ekstralidze. Jestem bojowo nastawiony i mam nadzieję, że to dobry wybór. Po to tu jestem i tego chciałem - tłumaczy.
Zresztą Polak będzie uzbrojony o uszy, a o jego sprzęt zadba tuner Ashley Holloway. Według niektórych ekspertów Brytyjczyk już teraz przegonił Ryszarda Kowalskiego i jest najlepszym tunerem na świecie. Silniki Hollowaya to może być tajna broń Wilków. Jeśli Chmiel choćby w połowie dogada się z nimi tak jak chociażby Brady Kurtz, to będzie jednym z liderów drużyny.











