Gwiazdor ligi do wzięcia. "Zawodnik na 10 punktów"
Kenneth Bjerre ciągle nie został oficjalnie ogłoszony w żadnym polskim klubie. Duńczyk jeszcze w trakcie sezonu 2025 liczył na pozostanie w Krośnie, ale w Wilkach zabrakło dla niego miejsca. Żużlowiec mimo 42 lat ostro trenuje i szykuje się do rozgrywek. To może być jeden z najciekawszych zawodników do wzięcia już za parę tygodni.

Kenneth Bjerre przed rokiem był 15. zawodnikiem 2. Metalkas Ekstraligi pod względem średniej. Mimo naprawdę udanego sezonu chętnych na jego usługi brakowało. Duńczyk nie znalazł bowiem uznania w oczach prezesów z zaplecza PGE Ekstraligi. Długo bez pracy nie powinien zostać.
To dlatego w Krośnie mu podziękowali
Długo zanosiło się na to, że były uczestnik cyklu Grand Prix zostanie w Wilkach na sezonach 2026. Tak się jednak nie stało, bo władze klubu postanowiły skorzystać z rynkowych okazji i sięgnąć po jeszcze lepszych zawodników. Jego pozostanie przesądził hit transferowy z udziałem Jasona Doyle'a.
Wilki nie chciały zostawić swojego zawodnika na lodzie i w pewnym momencie proponowały jego usługi innym klubom. Do żadnego oficjalnego ogłoszenia jak na razie nie doszło. W Krośnie przekonują nas jednak, że Duńczyk nie ma on żadnego ważnego kontraktu z klubem, a to oznaczałoby, że jest wolnym zawodnikiem.
Jak na razie żaden inny ośrodek nie pochwalił się oficjalnie podpisaną umową z Bjerre. Wszystko wskazuje jednak na to, że Duńczyk musiał gdzieś parafować kontrakt warszawski tak, aby w dowolnej chwili móc bez przeszkód podpisać dokument z aneksem finansowym. I nawet, jeśli do tej pory nie udało mu się znaleźć zatrudnienia, to raczej nie powinien mieć obaw o to, czy na wiosnę znajdzie się chętny na jego usługi.
"Zawodnik na 10 punktów"
W Wilkach przekonują nas, że Bjerre to zawodnik, który na poziomie 2. Metalkas Ekstraligi spokojnie może zdobywać 10 punktów na mecz. To już co prawda nie ten sam żużlowiec co przed laty, ale ciągle prezentuje się naprawdę nieźle. Do bólu wykorzystuje swój atut, jakim są błyskawiczne starty. Dzięki temu jest w stanie solidnie punktować.
Poza wszystkim mniejsze zainteresowanie klubów wcale nie zniechęciło Kennetha do żużla. W mediach społecznościowych regularnie publikuje materiały, na których widać, że ostro trenuje i przygotowuje się do sezonu. Wszystko wskazuje na to, że w polskiej lidze go nie zabraknie. To tylko kwestia czasu, kiedy znajdzie dla siebie dogodne miejsce.











