Dołożyli milion złotych. Najlepsza drużyna w historii, marzą tylko o jednym
Kiedy Hunters PSŻ Poznań ogłosił transfer zawodnika FOGO Unii Leszno, to posypały się komentarze w stylu, że drużyna może być "czarnym koniem" rozgrywek. Nie brak też było stwierdzeń, że to jest zakup na miarę awansu do play-off, a może nawet do finału Metalkas 2 Ekstraligi. O co chodzi? I ile zapłacił PSŻ, żeby zasłużyć na takie słowa? Odsłaniamy kulisy hitowego transferu, który może przewrócić układ sił w polskiej lidze.

Hunters PSŻ Poznań rozpoczął budowę składu na 2026 od mocnego uderzenia (przedłużone kontrakty lidera Ryana Douglasa i drugiego pod względem skuteczności Bartosza Smektały oraz dołożenie Dimitri Berge i Kacpra Pludry), ale potem nastąpiło gwałtowne wyhamowanie po tym, jak Cellfast Wilki ogłosiła transfer mistrza świata Jasona Doyle'a.
Szach-mat PSŻ Poznań
Prezes PSŻ Jakub Kozaczyk na chwilę zwątpił w sens budowy silnej drużyny na miarę finału Metalkas 2 Ekstraligi. Uznał, że wydawanie kolejnych pieniędzy nie ma sensu, skoro Wilki mają Doyle'a. Jeszcze dołożył do swojego składu Nielsa Kristiana Iversena, ale już bez wielkiej wiary w to, że to cokolwiek da.
19 listopada rano napłynęły jednak z Poznania wieści, które przewracają wszystko do góry nogami. To był prawdziwy szach-mat poznańskiego klubu. A efekt był tym większy, że Texom Stali Rzeszów nie udało się wypożyczyć z FOGO Unii Leszno Huberta Jabłońskiego. Stal dotąd szła łeb w łeb z PSŻ-em na transferowym rynku. Fiasko rozmów z Unią i Jabłońskim oznacza jednak, że PSŻ zyskał przewagę ogłaszając wypożyczenie najlepszego juniora Metalkas 2 Ekstraligi w 2025.
Unia Leszno kazała czekać do 16 listopada
Antoni Mencel, bo o nim mowa, kręcił się przy PSŻ od bodaj dwóch miesięcy. Najpierw Unia zablokowała transfer, tłumacząc, że nikogo nie puści, dopóki nie będzie pewności, że przyjdą Piotr Pawlicki i Keynan Rew. Nie zdjęła jednak blokady, gdy to się stało. Kiedy prezes Kozaczyk próbował na początku listopada dogadać wypożyczenie, to prezes Unii Józef Dworakowski kazał mu się zgłosić 16 listopada. Kozaczyk tak zrobił.
I choć nerwy prezesa zostały wystawione na ciężką próbę, to opłaciło się cierpliwie poczekać. Mencel znacząco podnosi wartość zespołu i jego siłę. To jest zawodnik, którego stać nawet na 140-150 punktów w sezonie (w tym roku zdobył 109 punktów z bonusami). Jeśli tego dokona, to PSŻ może nawet wylądować w finale. - Mamy najlepszy zespół w historii klubu - mówi nam Kozaczyk i trudno się z nim nie zgodzić.
Mencel wypożyczony za 200 tysięcy, a to nie koniec wydatków
Tej najlepszy zespół, a właściwie jego zbudowanie, kosztował jednak dużo czasu i pieniędzy. A kluczowy transfer zaczął się od wyłożenia 200 tysięcy złotych na roczne wypożyczenie. To oczywiście nie koniec wydatków związanych z Mencelem. Kolejne 200 tysięcy zawodnik ma dostać za podpis. W jego umowie jest też zapisana premia w wysokości 50 tysięcy za złamanie bariery 100 punktów. Do tego ma dojść od 3 do 4 tysięcy za punkt. Wyższa stawka dotyczy zdobyczy przekraczającej 6 punktów na spotkanie.
Przy 140 punktach Mencel może zarobić prawie 750 tysięcy. Jeśli tak będzie, to cały zakup zamknie się dla PSŻ kwotą 950 tysięcy. Nikt jednak nie będzie żałował tych pieniędzy, jeśli z tego wyjdzie finał. A może tak być, bo junior Mencel zdecydowanie może zrobić różnicę. Wilki nie mają tak dobrego juniora. Jeśli chodzi o młodzież, to najwyżej stoją akcje Abramczyk Polonii Bydgoszcz (Wiktor Przyjemski, Maksymilian Pawełczak), nieźle wygląda też Ostrów (trio Sitek, Seniuk, Łuczak), ale PSŻ po dołożeniu jest nawet odrobinę lepszy.











![Liga Konferencji w pigułce: najlepsze gole w 74 sekundy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2KCRVSB5SKGL-C401.webp)
