Był już na wylocie, a tu takie informacje. Co za zwrot akcji
Szymon Bańdur jeszcze nie tak dawno był na wylocie z Wilków Krosno i miał szukać sobie nowego klubu. Sytuacja tego zawodnika zmieniła się jednak diametralnie. Ze względu na zabieg Jakuba Wieszczaka został w drużynie, z którą ma zacząć sezon. Tymczasem z pierwszych treningów zespołu docierają do nas sensacyjnie informacje. To może być niespodziewany zwrot akcji.

Drużyna Cellfast Wilków Krosno korzysta z dobrej pogody i od kilku dni trenuje na domowym torze. W piątek o godz. 16:00 podopieczni Piotra Świderskiego rozegrają pierwszy sparing przeciwko Włókniarzowi Częstochowa.
Nieoczywisty bohater pierwszych treningów w Krośnie
Tymczasem docierają do nas informacje, że w pierwszych treningowych jazdach świetnie radził sobie Szymon Bańdur. Junior Wilków jeszcze do niedawna był na wylocie z klubu, ale ostatecznie został ze względu na zabieg Jakuba Wieszczaka. - To dla niego nowa szansa - mówił prezes Grzegorz Leśniak, a młodzieżowiec najwyraźniej wziął sobie te słowa mocno do serca.
Bańdur na treningach robił show, choć jasne jest, że prawdziwa weryfikacja dopiero nadejdzie. Pierwsza już w piątek. Faktem jednak jest, że miał wyglądać najlepiej spośród wszystkich juniorów Wilków. Udawało mu się nawet wygrywać z seniorami - w tym z nowym nabytkiem klubu Robertem Chmielem.
Wilki do awansu potrzebują skutecznych juniorów
Jeśli doniesienia na temat świetnej formy Bańdura potwierdzą się, to będzie to doskonała informacja dla miejscowej drużyny, która ma bić się o awans do PGE Ekstraligi. Najgroźniejszy rywal Polonia Bydgoszcz ma na pozycjach młodzieżowych wystrzałowy duet Wiktor Przyjemski - Maksymilian Pawełczak.
W Krośnie, choć również mogą pochwalić się niezłym duetem, to jednak nazwiska Radosława Kowalskiego, Szymona Bańdura, czy Jakuba Wieszczaka trudno równać do pary z Bydgoszczy. Tak czy siak, jeśli Wilki będą chciały postawić się Polonii, to dobra postawa młodzieży będzie nieoceniona.











