Reklama

Reklama

"Łazienkowy" pech gwiazdora Bayeru Leverkusen

Sporego pecha miał piłkarz Bayeru Leverkusen Eren Derdiyok, który we własnym mieszkaniu nadepnął na kawałek stłuczonego szkła. Lekarze założyli mu siedem szwów. Na boisko wróci za kilka tygodni.

Dziennik "Bild" poinformował, że do incydentu doszło w czwartek w łazience Szwajcara. 23-letni zawodnik nieszczęśliwie wszedł na kawałek szkła z rozbitej szklanki, w której trzymał szczoteczkę do zębów.

W obecnym sezonie Derdiyok strzelił sześć bramek w 16 meczach. Jego zespół zajmuje szóste miejsce w tabeli Bundesligi.
 
Reprezentant Szwajcarii nie zagra m.in. w sobotniej potyczce ligowej z VfB Stuttgart oraz konfrontacji z obrońcą trofeum, Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów (14 lutego).

Derdiyok występuje od 2009 roku w Leverkusen, wcześniej grał w FC Basel. Łącznie w barwach Bayeru rozegrał 81 spotkań, zdobył 24 gole i miał 12 asyst.

Dziesięć lat temu podobnej kontuzji (rozcięcie ścięgna dużego palca prawej nogi) doznał hiszpański bramkarz Santiago Canizares i w efekcie nie pojechał na mistrzostwa świata do Korei Południowej i Japonii. Jego miejsce między słupkami zajął młodziutki wówczas Iker Casillas. W pokoju hotelowym Canizares wszedł na szkło z butelki z wodą kolońską, którą upuścił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama