Reklama

Reklama

Alarm bombowy. Piłkarze Man Utd nie mogli wylądować w Manchesterze

Piłkarze Manchesteru United nie mogli wylądować zgodnie z planem w Manchesterze, bo tamtejsze lotnisko zostało zamknięte w związku z podejrzeniem zamachu bombowego.

Samolot z piłkarzami na pokładzie przekierowano w tej sytuacji do Leeds.

Reklama

Na lotnisku w Manchesterze brytyjska policja zatrzymała mężczyznę, który jest podejrzewany o fałszywy alarm bombowy w samolocie linii Qatar Airways. Maszyna, która leciała ze stolicy Kataru Ad-Dauhy, była eskortowana przez brytyjskie myśliwce, po tym jak załoga otrzymała informacje o podejrzanym urządzeniu na pokładzie. Funkcjonariusze wyprowadzili z airbusa A330 mężczyznę w kajdankach.

Brytyjska policja poinformowała, że ma do czynienia z nadzwyczajną sytuacją na lotnisku. Jego pracę wstrzymano na 25 minut. Po bezpiecznym wylądowaniu samolotu port lotniczy w Manchesterze został ponownie otwarty.

Podopieczni trenera Louisa van Gaala w finale turnieju międzynarodowego w Miami pokonali w poniedziałek FC Liverpool 3-1 (0-1). Mecz obserwowało 51 tys. widzów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama