Ziomek-Nogal blisko medalu, Żurek traci 0,83 sekundy. Wielkie emocje na MŚ
W czwartek na hali Thialf w Heerenveen rozpoczęły się mistrzostwa świata w wielobojach w łyżwiarstwie szybkim. Zamykają one sezon 2025/26 panczenistów. Dziś nie zapadły jeszcze żadne ostateczne rozstrzygnięcia, ale wiemy, czy Polacy są bliżej medali, czy dalej. Oczy były skierowane na Damiana Żurka, który spisał się trochę poniżej oczekiwań. Znacznie bliżej walki o medal jest Kaja Ziomek-Nogal.

Reprezentacja Polski ma na tych mistrzostwach ośmiu zawodników: Damiana Żurka, Kaję Ziomek-Nogal, Marka Kanię, Karolinę Bosiek, Martynę Baran, Piotra Michalskiego, Władimira Semirunnija i Zofię Braun. Pierwsza szóstka z wymienionych walczy w czwartek i piątek w wieloboju sprinterskim (po dwa biegi na 500 i 1000 metrów), a ostatnia dwójka w sobotę i niedzielę porywalizuje w na 500, 1500, 3000 i 5000 (w przypadku kobiet, a więc Braun) oraz 500, 1500, 5000 i 10000 (w przypadku mężczyzn, a więc Semirunnija).
- Damian i Władimir mają duże szanse na medale. Z kolei Kaja powinna zameldować się na "małym" podium na 500 m, a Marek w czołowej ósemce sprinterów - oceniał Konrad Niedźwiecki, dyrektor sportowy PZŁS.
Plan na czwartek wyglądał następująco:
18:55 - 500 m kobiet
19:36 - 500 m mężczyzn
20:23 - 1000 m kobiet
21:21 - 1000 m mężczyzn
Pierwsza z konkurencji faktycznie okazała się pomyślna dla Ziomek-Nogal. Zajmowała po niej 3. miejsce, ze stratą przeliczoną na 1,26 sekundy do prowadzącej Femke Kok, świeżo upieczonej mistrzyni olimpijskiej z tego dystansu, która osiągnęła dziś rekord toru. 8. była Martyna Baran, a 22. Karolina Bosiek.
Następnie czekaliśmy na występy Michalskiego i Żurka. Ten pierwszy mógł być z siebie zadowolony, długo był konkurencyjny w parze z Wennemarsem, ale po 350. metrze nieco brakło mu sił i wjechał na metę za Holendrem. Żurek pewnie czuł niedosyt, bo 34,51 wynikało m.in. ze słabszego startu, choć i tak dało 5. lokatę ze stratą przeliczoną na 1,46 sekundy do wspaniałego Jenninga de Boo. Michalski był 9., a Kania 13.
Słodko-gorzki czwartek Polaków. Dobry występ Ziomek-Nogal, Żurek musi gonić
Po nich do akcji z powrotem wkroczyły panie. Ziomek-Nogal przejechała 1:15.59, netto był to 5. czas na 1000 m, Bosiek pojechała na 12. czas, a Baran na 21. Ziomek-Nogal po czwartku jest w "generalce" wieloboju na 4. lokacie, za tercetem Holenderek. Do trzeciej Marrit Fledderus traci zaledwie 0,12 sekundy. W piątek będzie się działo!

Na koniec dnia oglądaliśmy "tysięcznik" panów. Michalski i Kania pojechali w jednej parze, ale ich wynik ze stopera nie olśnił (16. i 17. pozycja), było raczej jasne, że nie odrobią do konkurentów plasujących się przed nimi, a wręcz spadli. Po czwartku mają miejsca 12. i 14.
W ostatniej parze pojawili się brązowy medalista IO Ning oraz czwarty w Mediolanie Żurek. Nasz rodak niestety osłabł w drugiej części dystansu, na jego twarzy malował się grymas. Zanotował czas 1:08.96, co w klasyfikacji 1000 m dało dopiero 11. rezultat, a w "generalce" oznaczało spadek na 8. lokatę. Zawodnik z Tomaszowa Mazowieckiego jutro będzie musiał być znacznie szybszy, jeśli myśli o krążku. Z drugiej strony do podium traci 0,83 sekundy (do lidera 1,95), więc wszystko jest możliwe.







![Boks: Fury - Machmudow. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHH1XPQMXR4A-C401.webp)


![Ekstraklasa: Legia - Górnik. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM15SL77EESSO-C401.webp)


