Reklama

Reklama

Zbigniew Bródka odebrał nagrodę od marszałka województwa łódzkiego

Panczenista Zbigniew Bródka odebrał w piątek nagrodę w wysokości 20 tys. zł przyznaną przez marszałka i samorząd woj. łódzkiego za dwa medale olimpijskie - złoty i brązowy - wywalczone kilka tygodni temu na zimowych igrzyskach w Soczi.

- Zbigniew Bródka z Domaniewic jest jedynym zawodnikiem, który w ostatnim roku oparł się dominacji holenderskich panczenistów i na dystansie 1500 m w niesamowity sposób wyrwał im złoty medal podczas igrzysk olimpijskich - podkreślił marszałek Witold Stępień.

Reklama

Dziękując za nagrodę, Bródka poprosił marszałka, by ten wspomógł m.in. budowę "białego orlika" w Domaniewicach oraz hali lodowej w Tomaszowie Mazowieckim.

- Hala w Tomaszowie byłaby idealna dla tego miasta. Chciałbym też poprosić o pomoc dla Domaniewic, gdzie zaczynałem karierę i gdzie nadal mieszkam. Chciałbym, żeby powstał tam +biały orlik+. Nie są to wielkie koszty w skali województwa. Wspólnymi siłami moglibyśmy to zrealizować - powiedział zawodnik.

Mieczysława Szymajda, pierwszy trenera Bródki z UKS Domaniewice, przypomniał, że mistrz olimpijski wyszedł z miejscowości, w której do dzisiaj nie ma sztucznego lodowiska.

- To pewna zagadka dla ludzi z wielu krajów. Chciałbym jednak, żeby w Domaniewicach było wreszcie zadaszone lodowisko o wymiarach 30x60 m. No i rolba do lodu, żebym już nie chodził z wężykiem i blachami - powiedział szkoleniowiec.

Szymajda i trener kadry narodowej Wiesław Kmiecik również otrzymali w piątek nagrody finansowe - obaj po 8 tys. zł. Odbierając premię Kmiecik powiedział, że łyżwiarstwo szybkie jako dyscyplina zasługuje na to, "żeby w końcu normalnie w Polsce się rozwijać".

- Żeby Mieczysław nie musiał walczyć już z tym wężem z wodą, co później pokazuje telewizja informując, że my w taki sposób zdobywamy te medale. Czasami to jest śmieszne, czasami żałosne - powiedział szkoleniowiec.

Jego zdaniem w Polsce powinno powstać kilka krytych torów lodowych.

- Idea powinna być taka, żeby cztery pełnowymiarowe tory funkcjonujące w Polsce były zakryte. Żeby to się nie sprowadziło do tego, że powstanie jeden obiekt kryty i na tym się zakończy - powiedział Kmiecik.

Po igrzyskach w Soczi Bródkę nagrodzili również lokalni samorządowcy. Gmina Domaniewice, w której panczenista mieszka z żoną, dwiema córkami i rodzicami, uhonorowała olimpijczyka premią w wysokości 15 tys. zł. Panczenista otrzymał też m.in. honorowe obywatelstwo Łowicza oraz Super Markę "Łowickie".

29-letni Bródka w Soczi zdobył złoty medal w wyścigu na 1500 m i został pierwszym polskim mistrzem olimpijskim w łyżwiarstwie szybkim. Wywalczył także brąz w rywalizacji drużynowej.

Łyżwiarz UKS Błyskawica Domaniewice jest zawodowym strażakiem. W jednostce ratowniczo-gaśniczej PSP w Łowiczu pracuje od 2010 r. Obecnie jest oddelegowany do Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie, gdzie przechodzi kurs, który pozwoli mu awansować ze stopnia sekcyjnego do stopnia aspiranta.

Oprócz Bródki i jego trenerów na piątkowym spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi byli również łyżwiarze szybcy i figurowi z Tomaszowa Mazowieckiego, Domaniewic i Łodzi, którzy w tym roku zdobyli ponad 20 medali MP w kategorii juniora i młodzika. W nagrodę za wyniki otrzymali torby ze sportowymi upominkami.

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Bródka | Soczi 2014 | łyżwiarstwo szybkie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje