Wspaniały tydzień Polki, a w niedzielę takie zakończenie. Decydowało 0,29 sekundy
Ostatni tydzień był pełen sportowych emocji dla Aleksandry Król-Walas, która dwukrotnie stawała na podium zawodów Pucharu Świata, a w niedzielę zakończyła rywalizację na 6. miejscu po minimalnej przegranej w ćwierćfinale. Inni reprezentanci Polski mieli słabsze wyniki lub nie ukończyli swoich startów.

Zakończył się świetny tydzień snowboardzistki Aleksandry Król-Walas. We wtorek zajęła 3. miejsce w zawodach Pucharu Świata w Bad Gastein, startując w konkurencji slalomu równoległego. W sobotę w bułgarskim Bansku była już na 2. pozycji, ulegając w finale Ramonie Hofmeister. Niektórzy fani pewnie sądzili, że ta dynamika może w niedzielę przynieść zwycięstwo...
Stało się jednak nieco inaczej. 35-latka urodzona w Zakopanem uplasowała się na 7. lokacie w rundzie kwalifikacyjnej, w 1/8 finału była o 0,3 sekundy szybsza od Włoszki Jasmin Coratti, ale w ćwierćfinale przegrała z inną reprezentantką Italii, drugą w kwalifikacjach Elisą Caffont. Zadecydowało 0,29 s.
Aleksandra Król-Walas przegrała walkę o półfinał. Niewielka strata do Włoszki
Nasza rodaczka zajęła dziś końcowo 6. miejsce. Zawody wygrała właśnie Caffont, w finale była szybsza od Tsubaki Miki.

Udział brali także inni Polacy, ale rozczarowali, nie awansowali do faz pucharowych. Maria Bukowska-Chyc była 25., a Olimpia Kwiatkowska 42. W kategorii mężczyzn Michał Nowaczyk i Andrzej Gąsienica-Daniel nie dojechali do mety, a Oskar Kwiatkowski w ogóle nie wystartował.













