Ujawniamy echa medalu Semirunnija. Widmo dyskwalifikacji, Holender w akcji. "Walka z czasem"

Władimir Semirunnij, łyżwiarstwo szybkie, igrzyska olimpijskie.
Władimir SemirunnijMarcel ter Bals/DeFodi ImagesNewspix.pl

Zobacz również:

- Druga sprawa to kask, w pełni regulaminowy, który był dopuszczony do startu. Tyle tylko, że ten model był uznany w rozmiarach S i M, a nie w L. I tu też nas stresowali, że to jest pewnie L. Okazało się, że nie mieli racji, bo mieliśmy rozmiar S. Problem był w tym, że musieliśmy to wszystko udowadniać krótko przed biegiem. 
- Oczywiście, że się obawiałem. Obawiałem się, jak to będzie odebrane, bo wiadomo, najprościej sobie właśnie nałożyć taką kalkę, że jest to chłopak z Rosji i tak dalej. A w związku z tym to nie jest nasz medal, bo to nie jest nasz człowiek. Tym bardziej cieszę się, że wyszło diametralnie inaczej i mam nadzieję, że dalej tak będzie. 

Zobacz również:

Rozmawiał Artur Gac, Interia

łyżwiarz szybki w kombinezonie startowym z polskim akcentem kolorystycznym, w aerodynamicznym kasku i okularach, pochylony do przodu podczas wyścigu na torze lodowym
Władimir SemirunnijMarcel ter Bals/DeFodi ImagesNewspix.pl
młody sportowiec w niebiesko-czarnym stroju kolarskim z wyraźnym napisem KS Pilica, uśmiecha się i prezentuje medal zawieszony na czarnej wstążce, w tle widoczne są logotypy sponsorów oraz tablica z nazwami partnerów wydarzenia sportowego
Władimir SemirunnijGRZEGORZ MICHALOWSKIPUSTE
zawodnik w czerwono-niebieskim stroju do łyżwiarstwa szybkiego w aerodynamicznym kasku marki Lazer pochylony do przodu podczas wyścigu
Władimir SemirunnijGRZEGORZ MICHALOWSKIPUSTE
Władimir Semirunnij: Byłem bardzo dumny, że mogłem nieść Polską flagęPolsat Sport