Reklama

Reklama

Trener saneczkarzy Skowroński: Jesteśmy w „szponach” koronawirusa

„W najbliższym czasie czekają nas niezliczone wręcz testy na Covid-19. Jesteśmy w "szponach" koronawirusa” – powiedział PAP trener reprezentacji w saneczkarstwie Marek Skowroński. Biało-czerwoni mają za sobą pierwszy start w czasie pandemii na... drodze asfaltowej.

"Byliśmy na pierwszym zagranicznym zgrupowaniu w Innsbrucku, a w niedzielę wyruszamy do Siguldy. Ale zanim pojedziemy na Łotwę, musimy zrobić znów testy na obecność koronawirusa. Po dotarciu na miejsce, Łotysze oczekują przeprowadzenia kolejnych badań, abyśmy zostali dopuszczeni do treningów. To pociąga za sobą dodatkowe, wysokie koszty, około 470-480 zł za osobę. Przy ośmiu ludziach wychodzi prawie 4000 zł za jedną serię testów" - przyznał Skowroński.

Reklama

W ścisłej kadrze seniorskiej są: Klaudia Domaradzka, Natalia Jamróz, Mateusz Sochowicz i Kacper Tarnawski oraz dwójka Wojciech Chmielewski i Jakub Kowalewski.

“Niemal wszyscy startowali w V edycji Memoriału Mariusza Warzyboka na asfaltowej drodze przy Transgranicznym Centrum Turystyki Aktywnej w Jeleniej Górze-Sobieszowie. To całkowicie wyłączone z ruchu miejsce, dlatego saneczkarze mogli rywalizować. Na takiej normalnej drodze byłby problem, w przeciwieństwie do wielu innych krajów, gdzie odbywają się takie zawody" - dodał szkoleniowiec.

Biało-czerwoni będą przez pięć dni trenowali w Siguldzie. Na obóz jadą też polscy juniorzy.

"Na razie pozamykane - z różnych przyczyn - są tory niemieckie, dlatego możliwości treningowe są ograniczone. Wszyscy borykają się z tym samym kłopotem. Niemcy, podobnie jak, my będą teraz na Łotwie, potem jedziemy do nich do Altenbergu na kilka dni i wracamy do Siguldy. Sporo podróżowania, lecz nie mamy wyjścia. Problematyczne jest ciągłe wykonywanie testów na Covid-19. Jesteśmy w +szponach+ koronawirusa. Musimy badać się i płacić przed każdym zgrupowaniem, następnie w nowym miejscu itd." - stwierdził Skowroński.

Sporo pozmieniało się w kalendarzu sezonu przedolimpijskiego 2020/2021. Mistrzostwa świata w saneczkarstwie rozegrane zostaną nie w kanadyjskim Whistler, ale w niemieckim Koenigssee 29-31 stycznia.

"Inauguracja Pucharu Świata nastąpi pod koniec listopada w Innsbrucku, a potem startujemy na torach w Niemczech, Łotwie i ponownie w Austrii. Nie będzie żadnych zawodów w Ameryce Północnej, nie będzie też PŚ w Korei Południowej. W lutym ma się odbyć puchar w Chinach, jako próba przedolimpijska. A wracając do koronawirusa, co tydzień czeka nas seria testów" - powiedział trener Polaków.

giel/ krys/


Dowiedz się więcej na temat: saneczkarstwo | Marek Skowroński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje