Tragedia tuż przed świętami. Nie żyje znany biathlonista, miał lecieć na igrzyska
Norweski sport pogrążył się w żałobie po koszmarnych doniesieniach, które nadeszły we wtorkowe popołudnie. W wieku 27 lat zmarł Sivert Guttorm Bakken, czyli jeden z czołowych skandynawskich biathlonistów. Sportowiec ostatnio regularnie pokazywał się w Pucharze Świata, ponadto miał wystąpić na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. Ciało zawodnika znaleziono w jednym z hoteli na terenie Włoch, gdzie niebawem mają odbyć się najważniejsze zimowe zmagania czterolecia. Koszmarne wieści potwierdziła już międzynarodowa federacja.

Sivert Guttorm Bakken był doskonale znany kibicom bacznie śledzącym biathlon. Za Norwegiem mnóstwo startów w Pucharze Świata. Skandynaw miał także na koncie sukcesy. Ten najbardziej pamiętny miał miejsce trzy lata temu, gdy w legendarnym Oslo-Holmenkollen triumfował w biegu masowym. Świetnie zapowiadającą się karierę zatrzymały problemy zdrowotne sportowca. Portal "sportsinwinter.pl" przypomniał, że na moment porzucił on narty oraz karabin z powodu zapalenia osierdzia.
27-latek w końcu jednak wrócił i to w naprawdę dobrym stylu. Podczas ostatniego startu zajął przyzwoite dwudzieste miejsce w Annecy-Le Grand Bornand. Nic więc dziwnego, iż wiązał spore nadzieje związane z igrzyskami olimpijskimi. Dobrze przygotować go do najważniejszej imprezy w karierze miało zgrupowanie we Włoszech. To właśnie podczas tego wyjazdu stało się najgorsze. Na oficjalnej stronie międzynarodowej federacji biathlonu pojawiła się informacja o śmierci zawodnika. Środowisko jest wstrząśnięte.
Sivert Guttorm Bakken nie żyje. Dramat podczas zgrupowania we Włoszech
"Powrót Siverta do biathlonu po okresie wielkich trudności był źródłem ogromnej radości dla całej rodziny biathlonowej i inspirującym dowodem jego odporności i determinacji. Jego śmierć w tak młodym wieku jest nie do pojęcia, ale nie zostanie zapomniany i na zawsze pozostanie w naszych sercach. W tym trudnym czasie IBU łączy się myślami z rodziną i przyjaciółmi Siverta, jego drużyną i wszystkimi członkami norweskiej rodziny biathlonowej" - powiedział Prezydent IBU, Olle Dahlin.
Przyczyna zgonu póki co nie jest znana. "Współpracujemy na miejscu przy śledztwie prowadzonym przez włoską policję. Jesteśmy wszyscy w szoku" - powiedziała sekretarz generalna NSSF Emilie Nordskar na antenie kanału telewizji NRK. Jej słowa cytuje Polska Agencja Prasowa. "Trudno to opisać. (…) To po prostu szok. Krótko mówiąc" - wyznał natomiast legendarny Ole Einar Bjoerdalen na łamach "vg.no".













