Reklama

Reklama

Tor olimpijski w Turynie zostanie zdemontowany, bo jest za drogi

Tor bobslejowo-saneczkarski zbudowany specjalnie na igrzyska w Turynie w 2006 r. zostanie zdemontowany i stanie się to jeszcze przed nadchodzącą zimą. Wszystko przez bardzo wysokie koszty obsługi obiektu, które sięgają półtora miliona euro rocznie.

Tor bobslejowo-saneczkarski zbudowany specjalnie na igrzyska w Turynie w 2006 r. zostanie zdemontowany i stanie się to jeszcze przed nadchodzącą zimą. Wszystko przez bardzo wysokie koszty obsługi obiektu, które sięgają półtora miliona euro rocznie.

Tor, który był jednym z dwóch olimpijskich obiektów zbudowanych na pustkowiu - w Cesanie Pariol, kosztował 77 milionów euro. Uchodził za niezbyt szybki, ale za to trudny technicznie.

1 i 2 grudnia miały się na nim odbyć zawody Pucharu Świata w bobslejach, ale po konsultacjach ze stroną włoską odwołano je.

Działacze międzynarodowego stowarzyszenia obrońców środowiska WWF, którzy chwalili obiekty olimpijskie za budowę zgodnie z normami ekologicznymi, nazwali tor oraz skocznię, także powstałą na odludziu, "katedrami na pustyni".  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL