Reklama

Reklama

Tomasz Pochwała nie jest już trenerem polskich kombinatorów norweskich

Tomasz Pochwała został zwolniony z funkcji trenera polskich kombinatorów norweskich. - Ta informacja była jak grom z jasnego nieba. Kompletnie się jej nie spodziewałem - powiedział. Nazwisko jego następcy nie jest jeszcze znane.

Pochwała kadrę objął po sezonie 2018/19, kiedy PZN rozstał się z niemieckim trenerem Dannym Winkelmannem.

"Jeszcze niedawno planowaliśmy przygotowania do kolejnego sezonu. O wypowiedzeniu umowy telefonicznie poinformował mnie sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego Jan Winkiel. Nie jest to elegancka forma zwalniania, ale mam nadzieję, że to przez restrykcje w kontaktach z powodu epidemii koronawirusa" - dodał Pochwała.

Pod jego wodzą w Pucharze Świata 2019/20 punkty zdołał zdobyć tylko Szczepan Kupczak. 28-latek spisywał się nieco słabiej niż w poprzednim cyklu i w klasyfikacji generalnej zajął 37. miejsce, wobec 35. rok wcześniej.

"Szczepan skupił się na poprawie w biegach i w konsekwencji trochę gorzej spisywał się na skoczni. Miał jednak kilka obiecujących startów, jak choćby 12. miejsce w Seefeld" - tłumaczył Pochwała.

W Pucharze Narodów na 11 sklasyfikowanych reprezentacji Polska zajęła ostatnie miejsce.

"Prawda jest taka, że miałem do dyspozycji tylko jednego zawodnika. Paweł Słowiok rok temu zakończył karierę, Paweł Twardzosz miał poważne problemy z nadwagą, a Adam Cieślar kompletnie pogubił się pod względem psychologicznym" - uważa Pochwała.

PZN rozważa obecnie dwóch kandydatów na następcę Pochwały. Szczegółów nie ujawniono, ale zdradzono, że obaj są zagranicznymi szkoleniowcami.

"Wydaje mi się, że w ciągu dwóch tygodni nowy trener będzie już znany" - powiedział Winkiel.

Reklama



Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Pochwała | Szczepan Kupczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje