Szokujące słowa prezesa związku. Wiadomo, co z jego absurdalną propozycją

Dominika Piwkowska i Nikola Domowicz w kaskach i kombinezonach olimpijskich z logo igrzysk i polską flagą.
Dominika Piwkowska (po lewej) i Nikola DomowiczSzymon Sikora/PKOlmateriały prasowe

W skrócie

  • Prezes Polskiego Związku Sportów Saneczkowych Zdzisław Ingielewicz po igrzyskach wysłał do zarządu pismo z apelem o rozwiązanie seniorskiej kadry, co zostało odebrane jako akt zemsty przez sportowców.
  • Wiceprezes związku Zbigniew Czoch poinformował, że propozycja rozwiązania kadry nie trafiła pod obrady zarządu i temat jest zamknięty.
  • W środowisku saneczkarskim ruch prezesa nazwano "zasłoną dymną", a problem braku torów kompozytowych oraz zapowiedziane inwestycje zostały przedstawione jako kluczowe kwestie dla rozwoju tej dyscypliny.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Wiadomo, co z szokującą propozycją prezesa PZSSan. Decyzja zarządu

Sprawa rozwiązania kadry seniorów, to była propozycja prezesa, która nawet nie weszła na zarząd. Tematu zatem nie ma. Nie będę oceniał decyzji pana prezesa. Nawet nie wiem, co spowodowało, że rzucił taki pomysł
przyznał Czoch w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

Burza w środowisku po słowach prezesa. "Zasłona dymna"

W saneczkarstwie oczywiście ważny jest trening poza torem, ale jednak w tej dyscyplinie przede wszystkim mamy do czynienia z dużymi prędkościami. Każdemu młodemu zawodnikowi podnosi się próg, by przyzwyczajał się do coraz większego pędu sanek. Bywa zatem, że wozimy na tory "kota w worku". Teoretycznie zawodnicy spełniają wymogi do tego, by być saneczkarzami, ale potem na torach w Niemczech czy na Łotwie okazuje się, że nie radzą sobie z prędkościami. Tego w Polsce nie jesteśmy w stanie sprawdzić
zakończył Czoch, podkreślając tym samym, jak ważnym elementem dla dyscypliny, ale też dla skeletonu i bobslei, jest budowa toru lodowego.

Zobacz również:

Grupa polskich sportowców ubrana w olimpijskie stroje startowe do saneczkarstwa, stojąca razem na torze. Widoczne numery na ich kombinezonach oraz logotyp igrzysk olimpijskich Milano Cortina 2026.
Polacy zajęli ósme miejsce w sztafecieFRANCK FIFEAFP
Dwie zawodniczki w kombinezonach i kaskach ochronnych stoją na torze podczas zimowych igrzysk olimpijskich, na ich strojach widnieje logo igrzysk Milano Cortina 2026.
Dominika Piwkowska (z przodu) i Nikola DomowiczTIZIANA FABI AFP
Dwóch sportowców w kombinezonach olimpijskich i kaskach pozuje na torze saneczkarskim, tłum kibiców w tle oraz widoczne oznaczenia igrzysk olimpijskich. Na ekranie widoczne są nazwiska zawodników i informacje o wynikach.
Wojciech Chmielewski i Michał GancarczykSzymon Sikora/PKOlmateriały prasowe
Kamil Majchrzak - Miomir Kecmanovic. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?