Reklama

Reklama

Startują w Pucharze Świata, ale igrzyska wciąż nie dla nich

W piątek w norweskim Lillehammer rusza drugi w historii sezon Pucharu Świata w kombinacji norweskiej kobiet. Dwuboistki myślą jednak o igrzyskach. - Rok 2026 to już naprawdę najwyższy czas, by nasza konkurencja zyskała olimpijski status - podkreśliła Niemka Svenja Wuerth.

W zbliżających się igrzyskach w Pekinie kobiety nie powalczą jeszcze o olimpijskie medale w kombinacji norweskiej.

- Myślę, że kombinacja musi się stać konkurencją olimpijską również w wydaniu kobiet, ponieważ pozostaje jedyną w zimowych igrzyskach, w której startują wyłącznie mężczyźni - zauważyła 28-letnia Wuerth.

- Sądzę, że zasługujemy na olimpijską szansę - dodała.

Uważa, że odejście od skoków narciarskich do kombinacji było dla niej dobrym posunięciem.

- Wiele osób kręciło głowami i z niedowierzaniem pytało, dlaczego sobie to robię. A ja ani przez moment nie żałowałam, dobrze się w tym odnajduję, świetnie się bawię - przyznała Niemka.

Reklama

Sezon 2020/21 był pierwszym, w którym dwuboistki walczyły o Kryształową Kulę. Historyczną triumfatorką Pucharu Świata została Amerykanka Tara Geraghty-Moats, choć z powodu pandemii COVID-19 udało się przeprowadzić tylko jedne zawody.

pp/ cegl/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy