Reklama

Reklama

Snowboard. Mistrz świata Alex Pullin nie żyje

Dwukrotny mistrz świata w snowboardzie Alex Pullin zginął podczas podwodnego polowania na ryby. Do tragedii doszło w jego rodzinnej Australii. Alex Pullin miał zaledwie 32 lata.

W środę Alex Pullin został wyciągnięty na brzeg na plaży Gold Coast w Queensland przez przypadkowe osoby. Lokalne władze poinformowały, że ratownicy próbowali go reanimować, ale niestety nie udało się przywrócić funkcji życiowych.

Reklama

Sportowiec wcześniej udostępniał w mediach społecznościowych zdjęcia z podwodnego polowania na ryby, nurkowania i surfowania.

Szok i wielki smutek - takich słów użyła w komunikacie Snow Australia, która zrzesza zimowe dyscypliny w tym kraju.

"Alex był ukochanym członkiem społeczności Snow Australia i będziemy za nim bardzo tęsknić. Składamy kondolencje rodzinie Aleksa, jego kolegom z zespołu oraz członkom sztabu szkoleniowego" - czytamy w oświadczeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje