Semirunnij wkrótce pożegna się z medalem. A federacja wkracza do akcji
Władimir Semirunnij pod koniec kwietnia zdecydował się na gest, który poruszył miliony. Wicemistrz olimpijski podczas streamu charytatywnego Łatwoganga ogłosił, że odda swój medal olimpijski na aukcję, aby wesprzeć podopiecznych fundacji Cancer Fighters. Na kilka dni przed zakończeniem licytacji do akcji wkroczyła Międzynarodowa Unia Łyżwiarska.

Podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich trzech reprezentantów naszego kraju sięgnęło po medale. W skokach narciarskich krążki wywalczyli Kacper Tomasiak (srebro indywidualne na obiekcie normalnym, brąz indywidualny na skoczni dużej i srebro w rywalizacji duetów) i Paweł Wąsek (srebro w konkursie duetów), w łyżwiarstwie szybkim natomiast srebro w biegu na 10 000 metrów zdobył Władimir Semirunnij.
Polski panczenista na krótko po sukcesie we Włoszech ujawnił, że chciałby przekazać swój olimpijski medal na szczytny cel, nie do końca był wówczas jednak pewny, jaką decyzję ostatecznie podejmie. Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy pod koniec kwietnia. To właśnie wtedy na całym świecie zrobiło się głośno o akcji polskiego influencera Łatwoganga, który podczas dziewięciodniowego streamu na platformie YouTube zbierał fundusze na wsparcie podopiecznych fundacji Cancer Fighters.
Do akcji błyskawicznie włączyli się polscy celebryci i sportowcy, a na przepiękny gest zdecydował się Władimir Semirunnij. Panczenista o trzeciej nad ranem pojawił się w warszawskiej kawalerce Łatwoganga, ogolił głowę na łyso w geście solidarności z osobami walczącymi z chorobami nowotworowymi, a na koniec ogłosił, że przekaże swój medal olimpijski na aukcję na rzecz fundacji Cancer Fighters.
Medal Semirunnija trafił na aukcję. Międzynarodowa Unia Łyżwiarska reaguje na gest panczenisty
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, na początku maja na platformie Allegro pojawiła się aukcja przygotowana przez Fundację Cancer Fighters, w której wylicytować można krążek olimpijski Władimira Semirunnija. Już po kilku dniach licytacja osiągnęła zawrotną kwotę, bo aż 32 250 złotych. O srebrny medal z Włoch polskiego panczenisty "walczy" obecnie 20 osób.
Na kilka dni przed zakończeniem licytacji głos w sprawie poruszającej decyzji wicemistrza olimpijskiego zabrała Międzynarodowa Unia Łyżwiarska. Na profilu federacji na Instagramie pojawił się specjalny post, w którym poinformowano o decyzji Semirunnija i szczegółach dotyczących aukcji. "Semirunnij oddaje swój medal aby wesprzeć dzieci walczące z rakiem. (...) Po usłyszeniu o fundacji Cancer Fighters i bijącym rekordy streamie charytatywnym polskiego influencera Łatwoganga, postanowił oddać swój medal na aukcję" - czytamy w komunikacie ISU.
Gest polskiego panczenisty poruszył kibiców z całego świata, którzy pod wpisem ISU zostawili ponad 1,3 tys. polubień i kilkanaście komentarzy. Przypomnijmy, że licytacja potrwa do 1 czerwca do godziny 20.00. Niewykluczone więc, że końcowa kwota będzie jeszcze bardziej imponująca.











