Semirunnij świętuje, ale co stało się potem. Rywal wprost o Polakach
Władimir Semirunnij ma za sobą kolejny kapitalny występ - tym razem na wielobojowych mistrzostwach świata, który okrasił zdobyciem brązowego medalu. Reprezentant Polski podsumował potem całą imprezę wpisem w swoich mediach społecznościowych. Niespodziewanie, na jego komunikat zareagował jeden z rywali Peder Kogshaug, z którym stoczył bezpośrednią walkę na finiszu zmagań, zamieszczając w sieci zaskakujący komentarz dotyczący polskiej kadry.

Występ Władimira Semirunnija na tegorocznych wielobojowych mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim był jak trzymający w napięciu do samego końca thriller, który - co najważniejsze - miał szczęśliwe zakończenie.
O końcowym rezultatach całej imprezy przesądziła koronna konkurencja naszego wicemistrza olimpijskiego - rywalizacja na dystansie 10 000 m, podczas której reprezentant Polski startował z wyprzedzającym go w klasyfikacji generalnej Pederem Kongshaugiem. 23-latek zdystansował Norwega, wpadając na metę z czasem 12:34.37, co ostatecznie dało mu historyczny brązowy medal.
Peder Kogshaug tymczasem spadł na 5. lokatę, tuż za Amerykanina Jordana Stolza, którego słabszy finałowy bieg zapewnił miejsce na podium dla Władimira Semirunnija. Po zawodach Norweg znów jednak znalazł się w centrum uwagi, a to ze względu na komentarz, którym okrasił wpis Polaka.
Władimir Semirunnij z medalem. Zaskakująca odpowiedź rywala
Władimir Semirunnij podsumował bowiem swój występ na mistrzostwach świata i odniesiony sukces krótkim wpisem w swoich mediach społecznościowych, od którego dołączył także rzecz jasna serię zdjęć.
- Myślę, że to były jedne z najbardziej ekscytujących Mistrzostw Świata w Wieloboju (bo brałem w nich udział). Napięcie utrzymywało się do samego końca i jestem niesamowicie szczęśliwy, że udało mi się stanąć na podium! Było ciężko, ale zdecydowanie było warto. Mam nadzieję, że podniosłem Wam trochę "temperaturę" - napisał 23-letni zawodnik, odwołując się przy tym do utworu Skolima pod tytułem "Temperatura", który dołączył do swojego posta.
- A teraz czas wracać do domu - dodał na sam koniec nasz medalista.
Jego wpis skomentował wspomniany już Peder Kogshaug. - W tym momencie jestem zasadniczo częścią reprezentacji Polski - napisał nieco zaskakująco.
W ten sposób odniósł się najprawdopodobniej do ostatniej z fotografii, do której zapozował wraz z członkami reprezentacji Polski, wtapiając się w grupę i zupełnie nie rzucając się w oczy. Jak widać, sam opublikowaną przez Władimira Semirunnija fotografię skwitował w humorystyczny sposób.












