Semirunnij liczy pieniądze. Kolejny medal dla Polski. Taka premia wpada na konto
Władimir Semirunnij nie wróci z Heerenveen bez krążka. Reprezentant Polski zdobył brązowy medal w wielobojowych mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim. Osiągnięcie zostanie nagrodzone stosowną premią finansową. Tym razem - inaczej niż podczas lutowych igrzysk olimpijskich - pieniądze nie popłyną jednak od polskiego płatnika.

- Nie wierzę, a wiem, że będzie dla Polski medal. Jestem na sto procent pewien chłopaków i dziewczyn. Wiem, że zrobią wszystko. Będzie bardzo ciekawie. Mam dobrą życiówkę na 500 m, mimo że jestem długodystansowcem. Będę robił wszystko, żeby wam się spodobało - mówił Władimir Semirunnij przed startem w wielobojowych MŚ w łyżwiarstwie szybkim.
Swój medal już ma. W niedzielę sięgnął po brąz po świetnym biegu na 10000 m. Przed wyścigiem na ulubionym przez siebie dystansie zajmował czwartą lokatę. W ostatnim akcie odrobił blisko 40-sekundową stratę i ostatecznie stanął na podium.
Szerzej o jego medalowym występie piszemy TUTAJ.
Semirunnij z medalem MŚ. Nagrodę finansową wypłaci tym razem Międzynarodowa Unia Łyżwiarska
Za brązowy medal wywalczony w Heerenveen 23-letni panczenista otrzyma 11 tys. euro premii. Pieniądze zostaną przelane z konta Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej (ISU).
W przeliczeniu na złotówki to ok. 47 tys. zł.
Jak informuje serwis sportnieuws.nl, stawki wypłacane przez ISU pozostają niezmodyfikowane od 10 lat. Mistrz świata w łyżwiarskim wieloboju otrzyma 18,8 tys. euro (ok. 80 tys. zł). Wicemistrz globu może z kolei liczyć na nagrodę w wysokości 13,7 tys. euro (ok. 58,5 tys. zł).
Dla Semirunnija nie są to zawrotne kwoty. Za srebrny medal zimowych igrzysk olimpijskich wywalczony w Mediolanie otrzymał znacznie większe uposażenie. Od Polskiego Komitetu Olimpijskiego na jego konto wpłynie 600 tys. zł - z czego 400 tys. zł w gotówce i 200 tys. zł w tokenach.
Do tego dochodzi obraz, voucher na wakacje oraz biżuteria o wartości do 2 tys. zł.
Ministerstwo Sportu i Turystyki doceni sportowca urodzonego w Jekaterynburgu kwotą blisko 448,5 tys. zł. Składa się na to jednorazowa transza w wysokości 80 tys. zł oraz wypłacane co miesiąc stypendium.













