Reklama

Reklama

Sajid Sadpara o zaginionych na K2: Szanse na przeżycie zimą na 8000 m są bardzo małe

​Szanse na przeżycie na wysokości 8000 m są bardzo małe - uważa Sajid Sadpara, syn jednego z trzech zaginionych na K2 (8611 m) himalaistów. 21-latek brał udział w czwartkowym ataku szczytowym razem z ojcem Muhammadem Ali Sadparą, Islandczykiem Johnem Snorri i Chilijczykem Juanem Pablo Mohrem.

Młody Pakistańczyk wycofał się jednak z dalszej akcji na wysokości około 8000 m z powodu awarii reduktora w butli tlenowej. Po raz ostatni widział ojca i dwóch jego towarzyszy na wysokości 8200 m, gdy rozpoczęli pokonywanie najtrudniejszego odcinka, tzw. Szyjki Butelki. Sam zwrócił do obozy III (7300 m) i czekał 20 godzin na powrót himalaistów. Gdy warunki pogodowe pogorszyły się bardzo rozpoczął zejście. W sobotę dotarł do bazy. Trójka alpinistów skontaktowała się po raz ostatni z bazą pod K2 w piątek o godz. 6 rano polskiego czasu.

Reklama

W niedzielę po raz drugi do poszukiwań zaginionych wykorzystano śmigłowce - tym razem trzy - armii pakistańskiej. Lepsze warunki pogodowe po południu pozwoliły na wzbicie się maszyn na maksymalną wysokość 7800 m. Na pokład maszyn został zabrany m.in. Sajid Sadpara oraz kierownik komercyjnej ekspedycji Seven Summit Treks - Chhang Dawa Sherpa. Ten ostatni przekazał, że podczas lotów nie dostrzeżono żadnych śladów himalaistów. Widoczność powyżej 7900 m była jednak bardzo ograniczona.

"Szanse na przeżycie dwóch lub trzech dni na wysokości 8000 metrów zimą są bardzo niskie" - powiedział Sajid Sadpara agencji AFP.

Muhammad Sadpara to zdobywca ośmiu ośmiotysięczników, w tym jako pierwszy wszedł zimą na Nanga Parbat (2016) z Baskiem Alexem Txikonem i Włochem Simone Moro. W 2012 r. brał udział w polskiej zimowej wyprawie na Gaszerbrum I (8068 m) zakończonej pierwszym zimowym wejściem na ten szczyt w Karakorum przez Adama Bieleckiego i Janusza Gołąba. Sadpara brał udział w ataku szczytowym, ale ze względu na odmrożenia musiał się wycofać.

16 stycznia dziesięciu Nepalczyków dokonało historycznego wyczynu wchodząc na K2 - ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. Dziewięciu z nich używało tlenu z butli, jeden - Nirmal Purja, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum w 189 dni (z użyciem tlenu), tym razem wspinał się bez korzystania z dodatkowego tlenu.

Niemalże w tym samym czasie gdy Nepalczycy świętowali sukces, podczas zejścia z obozu I do bazy wysuniętej zginął hiszpański himalaista 49-letni Sergi Mingote, kierownik sportowy komercyjnej wyprawy Seven Summit Treks, zdobywca 10 z 14 ośmiotysięczników. W akcji ratowniczej brali udział m.in. Polacy - Magdalena Gorzkowska i wspinający się filmowiec Oswald Rodrigo Pereira. Polka kilka dni temu po nieudanej próbie ataku została ewakuowana helikopterem z bazy do Skardu z powodu pogarszającego się stanu zdrowia spowodowanego zatruciem pokarmowym.

W piątek na K2, drugim co do wysokości szczycie globu, lecz uważanym za najtrudniejszy technicznie, doszło do kolejnej tragedii - zginął bułgarski himalaista 42-letni Atanas Skatow, zdobywca 10 z 14 ośmiotysięczników, w tym Everestu dwoma różnymi drogami.

Dowiedz się więcej na temat: K2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje