Putin jednak może świętować. Flaga Rosji wraca na igrzyska. To już pewne
Rosyjski sport wciąż przeżywa ogromny kryzys po zbrojnej napaści na Ukrainę. Nie obserwujemy choćby flag kraju rządzonego przez Władimira Putina podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich. We Włoszech tradycyjnie niebawem rozpocznie się jednak kolejna prestiżowa impreza, tym razem przeznaczona dla paralimpijczyków. Tuż przed jej startem przełomowy komunikat wydali organizatorzy. 73-letni prezydent może świętować, ponieważ jego rodacy wystąpią pod swoją flagą.

Działacze z różnych stron świata wciąż nie mają litości dla Rosjan po tym, gdy ten kraj zbrojnie zaatakował Ukrainę. Wojna trwa do dziś, co oznacza, że mnóstwo sportowców nie może rywalizować na arenie międzynarodowej, nie mówiąc już nawet o startach pod własną flagą. Widzimy to doskonale choćby teraz, przy okazji zimowych igrzysk olimpijskich. Na liście uczestników nie pojawili się między innymi skoczkowie. Zielone światło dała co prawda Międzynarodowa Federacja Narciarska, ale ci nawet nie przystąpili do choćby jednego konkursu Pucharu Świata.
"Nie mamy już żadnych szans, by dostać się na igrzyska, ponieważ nie mogliśmy wziąć udziału w konkursach kwalifikacyjnych z powodu braku wiz. Pojawiła się informacja, że wizy dostaniemy najwcześniej 22-23 stycznia. Kontrola sprzętu mogła się odbyć tylko w Europie, ale nie mogliśmy tam dotrzeć" - mówił załamany Jewgienij Plechow, trener kadry, w rozmowie z agencją TASS. Przepustkę zdobyło paru innych sportowców, lecz w wynikach obok ich nazwisk znajduje się neutralna flaga. Zapewne z zaistniałej sytuacji mocno niezadowolony jest Władimir Putin.
Rosyjscy paralimpijczycy lecą do Włoch. Wystąpią pod własną flagą
Prezydent Rosji oraz jego ludzie w połowie lutego otrzymali jednak dobrą z ich punktu widzenia wiadomość. We wtorek nadeszły pilne wieści dotyczące zimowych igrzysk paralimpijskich. Podczas nadchodzącej imprezy przedstawiciele Sbornej wystąpią w narodowych barwach, co oznacza także, że w razie triumfu któregoś z nich, odegrany zostanie hymn. "Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC) poinformował agencję AFP, że sportowcy będą "traktowani jak [pochodzący] z każdego innego kraju" - czytamy na łamach "rfi.fr".
W zmaganiach na Półwyspie Apenińskim weźmie udział dokładnie sześciu Rosjan. Otrzymali oni dzikie karty w narciarstwie alpejskim, biegach narciarskich oraz snowboardzie. "Uczestnicy zostali już wybrani. RPC poinformowało, że wśród biorących udział sportowców znajdzie się trzykrotny złoty medalista w narciarstwie alpejskim Aleksiej Bugajew" - brzmi dalsza część materiału. 28-latek to prawdziwa legenda. Ma w swoim dorobku dwa zdobyte złote medale w alpejskiej superkombinacji. Z pewnością we Włoszech będzie jednym z faworytów.













