Reklama

Reklama

PŚ w saneczkarstwie. Trener Skowroński: Treningi na lodzie i przeglądy sprzętu

Codzienna praca to nie tylko treningi w lodowej rynnie. Bardzo ważne są też przeglądy sprzętu – powiedział PAP trener reprezentacji saneczkarzy Marek Skowroński, współpracujący m.in. ze słynnym Niemcem Georgem Hacklem, trzykrotnym mistrzem olimpijskim.

Polacy przebywają na zgrupowaniu w Altenbergu. W składzie są: Klaudia Domaradzka, Natalia Jamróz, Mateusz Sochowicz i Kacper Tarnawski oraz dwójka Wojciech Chmielewski i Jakub Kowalewski.

Reklama

"Pogoda nas nie rozpieszcza, są dni deszczowe, ale tor jest dobrze przygotowany. Współpracujemy od dawna z Niemcami, dlatego i trenujemy, i rywalizujemy ze światową czołówką, na czele z Dajaną Eitberger i Natalie Geisenberger" - stwierdził szkoleniowiec.

Biało-czerwoni mają za sobą obóz w łotewskiej Siguldzie, gdzie wracają już w najbliższą sobotę.

"Na razie korzystamy z możliwości treningowych w Altenbergu. Każdy z sześciorga naszych reprezentantów ma dwa treningi dziennie po sześć ślizgów. Normalnie jeden ślizg kosztuje 25-30 euro, stawki nie zmieniły się od ubiegłego roku. Ale z racji współpracy z kadrą niemiecką na tamtejszych torach mamy ślizgi bezpłatnie" - zaznaczył Skowroński.

Polscy saneczkarze trenują również w sali, siłowni lub terenie, a codziennym obowiązkiem są również przeglądy sprzętu.

"Teraz to są prace bieżące i drobne korekty. Sprzęt powinien być codziennie sprawdzony. Trzeba stale dbać o detale. Zawodnicy nie mają z tym kłopotów, ale w przypadku większego uszkodzenia pomagam" - dodał Skowroński, współpracujący m.in. z legendarnym Hacklem, trzykrotnym złotym i dwukrotnym srebrnym medalistą igrzysk oraz wielokrotnym mistrzem świata.

giel/ sab/



Dowiedz się więcej na temat: saneczkarstwo | Marek Skowroński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje