PŚ w łyżwiarstwie szybkim. Natalia Czerwonka dziewiąta na 1000 m

Natalia Czerwonka zajęła dziewiąte miejsce w wyścigu na 1000 m i spośród polskich panczenistów spisała się najlepiej pierwszego dnia zawodów Pucharu Świata w Tomaszowie Mazowieckim. Trzecią pozycję na 500 m w słabszej grupie B zajął Artur Waś.

W piątek czołowi łyżwiarze świata rozpoczęli rywalizację o kolejne punkty w cyklu PŚ w tomaszowskiej Arenie Lodowej.

Reklama

Przed własną publicznością najlepiej zaprezentowała się Czerwonka. 30-letnia panczenistka na 1000 m zajęła dziewiąte miejsce - 1.17,34. Z rekordem toru - 1.15,399 - zwyciężyła mistrzyni świata z 2015 r. Amerykanka Brittany Bowe.

"Jestem bardzo szczęśliwa - i z miejsca, i z tego, że te zawody odbywają się w Polsce. Ale rywalizacja dopiero się zaczyna i bardzo bym chciała, żeby ta dziewiąta pozycja nie była najwyższa, bo mamy potencjał i bardzo dobrych zawodników. Zdradzę, że Zbyszek Bródka jest w +gazie+ i trzymam mocno za niego kciuki" - podkreśliła łyżwiarka Zagłębia Lubin, która w ostatnich zawodach PŚ w Tomakomai na tym dystansie była siódma.

W Tomaszowie Maz. z biało-czerwonych, oprócz Czerwonki, w grupie A startował jeszcze tylko Piotr Michalski, który był dziesiąty na 1000 m. To najwyższa pozycja 24-letniego sprintera w tej konkurencji w tym sezonie PŚ.

Dorze spisał się też Artur Waś, który zajął trzecie miejsce na 500 m w grupie B. Dzięki pozycji na podium w sobotę wystąpi w elicie.

"Podium to zawsze powód do radości. Cieszę się też, że wracam do grupy A, bo start w słabszej był mało motywujący. Podczas losowania byłem zaskoczony, że będę w niej jeździł, ale jakoś się zebrałem. Bieg był w miarę dobry i wystarczył do tego, żebym wrócił do elity" - powiedział 32-letni sprinter i dodał, że starty przed własną publicznością w imprezie tej rangi są dla niego ogromnym przeżyciem.

Spośród pozostałych Polaków w "10" słabszych grup znaleźli się: Artur Nogal i Kaja Ziomek, którzy zajęli piąte i ósme miejsce na 500 m, oraz 10. na 1000 m Sebastian Kłosiński. Na tym dystansie 13. był Bródka.

W piątek rekordzistami tomaszowskiego toru zostali m.in. triumfatorka na 500 m Austriaczka Vanessa Herzog - 37,971 i na 1000 m - Bowe oraz najszybszy na 500 i 1000 m wśród mężczyzn Rosjanin Paweł Kuliżnikow - 34,834 i 1.09,238.

Pierwszego dnia rozegrano także wyścigi drużynowe. Wśród kobiet i mężczyzn triumfowali reprezentanci Japonii. Polacy zostali sklasyfikowani na przedostatnim, 11. miejscu. Polki były szóste, co dało im kwalifikację do mistrzostw świata w Inzell.

Pierwsze zawody Pucharu Świata w tomaszowskiej Arenie Lodowej potrwają do niedzieli. W sobotę zaplanowano ponowną rywalizację 500 m, a także bieg 1500 m kobiet i mężczyzn.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje