Reklama

Reklama

PŚ w łyżwiarstwie szybkim, Decydujące etapy kwalifikacji w Salt Lake City i Calgary

Od piątku do niedzieli w Salt Lake City i tydzień później w Calgary odbędą się zawody Pucharu Świata - dwa ostatnie, decydujące etapy kwalifikacji olimpijskich w łyżwiarstwie szybkim. Wcześniej Polacy dobrze spisywali się w Tomaszowie Mazowieckim i Stavanger.

Tory w Ameryce Północnej, nie bez przyczyny, uznawane są za najszybsze na świecie. To na nich poprawiane są najczęściej rekordy świata.

"Moje odczucia co do toru w Salt Lake City są zawsze niezwykłe. Od pierwszych okrążeń czuć "wiatr w żaglach" i prędkość pod płozami. Zdecydowanie to sprzyja szybkim przejazdom" - powiedział najbardziej doświadczony z polskich sprinterów, dwukrotny olimpijczyk Artur Nogal, cytowany w komunikacie PZŁS.

Na dystansie 500 m najbliżej zdobycia awansu na igrzyska są Kaja Ziomek i Marek Kania, którzy zajęli trzecie lokaty w PŚ w Norwegii. Szansę mają także m.in. Piotr Michalski, Damian Żurek i Nogal.

Reklama

Jak poinformował dyrektor sportowy PZŁS Konrad Niedźwiedzki, sztab szkoleniowy reprezentacji zdecydował o zmianie w obsadzie dystansów w Salt Lake City. "Artur Nogal na jeden występ zastąpi Marka Kanię i pojedzie na 1000 metrów. Marek, w odróżnieniu od Michalskiego czy Żurka, nie ma kwalifikacji na tym dystansie z pucharowych punktów. Artur otrzymuje dodatkową szansę, żeby dostać się do Pekinu z osiągniętego czasu. Trenował przez lata z całych sił i był liderem grupy sprinterskiej. Mam nadzieje, że szansę wykorzysta, bo akurat na igrzyskach ma coś do udowodnienia".

Prawo startu w IO na 500 m może mieć wyłącznie 30 zawodników, przy założeniu, że z danego kraju może być trzech reprezentantów. Dwadzieścia miejsc przypadnie najwyżej sklasyfikowanym w PŚ, pozostali zakwalifikują się na podstawie czasów.

Ze względu na koronawirusa, z kadrą znów nie będzie trenera sprinterów Tuomasa Nieminena. Fin pozostaje jednak w codziennym kontakcie z podopiecznymi. "Tak było zaplanowane, żeby pierwszy szczyt przyszedł na czas Pucharu Świata i kwalifikacji na igrzyska. Jesteśmy w formie, mamy najlepsze wyniki od lat, co bardzo cieszy. Po Calgary wracamy do sprawdzonego planu, żeby drugi raz trafić z formą. Tym razem na Pekin" - zapowiedział.

Biało-czerwoni panczeniści walczą o kwalifikacje także w innych konkurencjach.

W Stavanger polscy łyżwiarze czterokrotnie stanęli na podium zawodów Pucharu Świata w Norwegii. Drużyna kobiet zwyciężyła w sprincie drużynowym, a trzecie lokaty zajęli wspomniani Ziomek i Kania oraz męski zespół. W ekipie żeńskiej wystąpiły Ziomek, Andżelika Wójcik i Natalia Czerwonka, a w męskiej - Kania, Michalski i Żurek. Tydzień wcześniej trzecie miejsce w wyścigu ze startu wspólnego w PŚ w Tomaszowie Mazowieckim zajął Zbigniew Bródka (mistrz olimpijski z Soczi na 1500 m).




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama