Reklama

Reklama

Prezes PAN: Igrzyska w Krakowie - tanie i oszczędne

Igrzyska będą tanie i oszczędne - tak według profesora Michała Kleibera powinna być promowana kandydatura Krakowa do organizacji zimowej olimpiady w 2022 roku. Prezes Polskiej Akademii Nauk uważa też, że niezbędny jest plan wykorzystania obiektów po imprezie.

- Głównym elementem przekazu promującego kandydaturę Krakowa powinna być informacja, że chcemy zrobić wspaniałą imprezę, ale oszczędnie i tanio, bez wydawania grosza ponad niezbędne koszty - przyznał Kleiber podczas wtorkowego posiedzenia Okrągłego Stołu Polskiego Sportu w Warszawie.

Reklama

W Centrum Olimpijskim im. Jana Pawła II w Warszawie, z udziałem władz sportu, polityków, przedstawicieli świata biznesu, nauki, mediów oraz samorządowców, zawodników, działaczy, odbyła się dyskusja poświęcona m.in. staraniom Krakowa i strony słowackiej o organizację zimowych igrzysk w 2022 roku.

Prezes PAN-u zwrócił uwagę na doświadczenia Austrii z organizacji, wspólnie ze Szwajcarią, piłkarskich mistrzostw Europy w 2008 roku dotyczące wykorzystania stadionów po zawodach. Przyznał, że konieczny jest plan biznesowy w przypadku obiektów, które pozostaną po ZIO 2022.

- Po ostatnim meczu na stadionie w Klagenfurcie spiker poinformował, że następnego dnia rozpocznie się rozbiórka dodatkowych trybun, które zostały sprzedane do Chin. Austria nie należy do najbiedniejszych krajów, a jednak zdecydowała się na takie rozwiązanie. Nie chodzi o to, aby budować prowizoryczne obiekty, ale mieć plan ich wykorzystania po igrzyskach - powiedział Kleiber.

Jego zdaniem, w wielu kwestiach nie można oszczędzać, co nie oznacza, że igrzyska nie mogą być tanie. W przeciwieństwie do rosyjskiego Soczi, które wydawało ok. 50 miliardów dolarów.

- Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie, muszą też być zachowane wszelkie standardy, jeśli chodzi o ochronę środowiska - podkreślił.

Były premier Jan Krzysztof Bielecki dodał, że Kraków powinien być przykładem silnie lokalnie umiejscowionej imprezy, a główny akcent powinien być położony na infrastrukturę na wysokim poziomie, która będzie służyła w przyszłości.

Przy okazji dyskusji o szansach Krakowa, niemal za każdym razem pojawiały się elementy rozwoju bazy sportowej oraz promocji miasta, regionu Małopolski, polskich Tatr i całego kraju.

"Dojdziemy do tego, że na narty nie trzeba będzie jeździć w Dolomity, będzie można zostać w kraju. Do tego też przyczyni się olimpiada" - przyznał prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Wiceprezydent miasta i od niedawna przewodnicząca Komitetu Konkursowego Zimowe Igrzyska Olimpijskie Kraków 2022 Magdalena Sroka mówiła z kolei o wydatkach związanych z imprezą, np. na bezpieczeństwo.

- Taki koszt to miliard złotych i odnosi się do działań wszystkich służb, jak policja, straż miejska, straż pożarna, służby graniczne itd. Nie są to wydatki, które mogą nas przerażać - zauważyła.

Orędownikiem starań Krakowa jest słynna lekkoatletka, członkini Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Irena Szewińska.

- Nie ma zdecydowanego, bardzo mocnego kandydata. Kraków ma bardzo dużą szansę na zwycięstwo - oceniła Szewińska.

Oprócz polskiego miasta, o prawo przeprowadzenia zimowej olimpiady za osiem lat, walczą: Pekin, Ałmaty, Lwów i Oslo. Wybór gospodarza nastąpi na 127. sesji MKOl-u w Kuala Lumpur 31 lipca 2015 roku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje