Polak pobił rekord w Kanadzie. Sześć setnych różnicy, stawką złoty medal
Damian Żurek znów przypomniał o sobie przed zbliżającymi się wielkimi krokami igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo. Nasz łyżwiarz szybki świetnie spisuje się w Pucharze Świata i tym razem zapewnił spore emocje w Calgary. Polak wraz z Jordanem Stolzem stoczył pasjonujący korespondencyjny pojedynek, którego stawką był złoty medal na dystansie 500 metrów. Decydowało zaledwie sześć setnych sekundy. 26-latek po raz kolejny w obecnie trwającym sezonie pobił rekord kraju.

Pojedynki Damiana Żurka z Jordanem Stolzem póki co są jedną z głównych ozdób elitarnego zimowego cyklu. Obaj panowie już nieco ponad tydzień temu zafundowali spore emocje amerykańskiej publiczności. Tym razem ich zaciętą rywalizację obejrzeli widzowie w Calgary. Choć obaj tym razem nie pojawili się w jednym wyścigu na dystansie 500 metrów, to i tak rozgrzali kibiców do czerwoności. Jako pierwszy rezultat uzyskał gwiazdor ze Stanów Zjednoczonych. Pół kilometra pokonał on z wynikiem 33,79 s. Kosmicznym jak na polskie realia.
Do wyprzedzenia reprezentanta USA Damian Żurek znów potrzebował pobicia rekordu Polski, który po weekendzie w Salt Lake City wynosił 33,90 s. I 26-latek zrobił to, udowadniając, że przed igrzyskami olimpijskimi znajduje się w świetnej dyspozycji. Nasz rodak w bezpośrednim pojedynku pokonał Wataru Morishigę, ustanawiając przy okazji nowy rekord kraju. Od dziś wynosi on 33,85 s. Do wyprzedzenia Amerykanina zabrakło zaledwie sześciu setnych sekundy. Srebrny krążek i tak można jednak uznać za spory sukces. Bohater biało-czerwonych kibiców przegrał z nie byle kim. 21-latek to obecny mistrz globu na tym dystansie.
Damian Żurek ponownie błyszczy w Pucharze Świata. Jest medal dla Polaka
Kolejne amerykańsko-polskie pojedynki są zapewne kwestią czasu. Póki co obaj prezentują się zdecydowanie najlepiej na tle konkurencji. W Calgary trzecie miejsce zajął Jun-Ho Kim. Koreańczyk do dwóch czołowych zawodników stracił 14 setnych sekundy. Damian Żurek po sukcesie w Calgary, w klasyfikacji generalnej plasuje się tuż za Jordanem Stolzem. Nasz rodak uzbierał na razie 189 punktów. Lider zza oceanu ma na koncie 22 "oczka" więcej. Potencjalnych okazji na zniwelowanie różnicy będzie jednak sporo.
Kibice i tak czekają przede wszystkim na najważniejszą zimową imprezę czterolecia. "Kolejna nadzieja medalowa na igrzyska w Cortinie nam rośnie" - napisał popularny profil "Sportowy Rytm Dnia" na platformie X.













