Pokaz siły Semirunnija w Heerenveen. To będzie walka o medal mistrzostw świata
W sobotnie popołudnie rozpoczęła się kolejna część wielobojowych mistrzostw świata w łyżwiarstwie szybkim. Wczoraj wśród sprinterek o medal otarła się Kaja Ziomek-Nogal. Dziś natomiast liczyliśmy przede wszystkim na Władimira Semirunnija. 23-latek szykował się zwłaszcza na dystans 5000 metrów, a zwiastunem dobrej formy był rekord życiowy uzyskany na 500 metrów. Na dłuższym z dystansów Polak znalazł się na podium, a po pierwszym dniu rywalizacji zajmuje 4. miejsce. To oznacza ogromną szansę na medal mistrzostw świata.

Podczas sobotnich zmagań na mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim w Heerenveen uwaga polskich kibiców skierowana była przede wszystkim na Władimira Semirunnija, który startował najpierw na 500 metrów mężczyzn.
Przed naszym srebrnym medalistą olimpijskim na tafli pojawiła się rywalizująca na 1000 metrów kobiet Zofia Braun. Dla 19-latki był to debiut na zawodach takiej rangi i należy powiedzieć głośno, że poradziła sobie dość przyzwoicie. Przegrała co prawda w parze z Aurorą Grinden Lovas, jednak na mecie zameldowała się z czasem 39.96 s, co pozwoliło jej na zajęcie 17. miejsca.
Zgodnie z oczekiwaniami Semirunnij na 500 metrów spisał się znakomicie. Na metę wpadł z czasem 36.69 s, notując tym samym rekord życiowy na tym dystansie. Po 8. parze reprezentant Polski zajmował wysokie, 4. miejsce. Skończyło się na dziewiątej pozycji. Równych sobie nie miał jednak Jordan Stolz. Zostawił rywali daleko w tyle i objął prowadzenie z kosmicznym czasem 34.22 s.
Udany start Zofii Braun. Władimir Semirunnij będzie walczył o medal mistrzostw świata
Po niedługiej przerwie na lód wróciła Zofia Braun. Tym razem na 3000 metrów. Polka startowała już w 2. parze, tym razem z Laurą Hall. Już w połowie dystansu Braun uzyskała przewagę nad rywalką, która im bliżej było końca biegu, tym bardziej opadała z sił. Skończyła z czasem 4:10.21, sporo przed Kanadyjką.
Reprezentanta Polki finalnie została sklasyfikowana na 16. pozycji. Najlepsza na trzy kilometry okazała się Norweżka Ragne Wiklund, a prócz niej na podium stanęły także dwie Holenderki - druga Marijke Groenewoud oraz trzecia Joy Beune. Po pierwszym dniu rywalizacji wieloboistek Braun zajmuje 17. lokatę.
Ostatnim wydarzeniem sobotniej rywalizacji w Heerenveen był bieg na 5000 metrów z udziałem Władimira Semirunnija. Medalista olimpijski wystartował w dziewiątej parze wspólnie z przedstawicielem gospodarzy Marcelem Boskerem. W bezpośrednim pojedynku lepszy okazał się Polak, który uzyskując czas 6:08.14 zajmował po swoim starcie drugie miejsce. Semirunij finalnie uplasował się na trzeciej pozycji. Najlepszy na pięć kilometrów okazał się Sander Eitrem - Norweg z czasem 6:01.61 ustanowił nowy rekord toru.
W klasyfikacji wieloboju po pierwszym dniu rywalizacji Semirunij jest na czwartym miejscu. Prowadzi Jordan Stolz, a na pozostałych miejscach na podium znajdują się dwaj reprezentacji Norwegii Sander Eitrem oraz Peder Kongshaug. Polak ma tym samym realną szansę na medal mistrzostw świata.
Wszystko rozstrzygnie się w niedzielę. Na ten dzień zaplanowano ostatnie starty kobiet i mężczyzn. Panie wystartują na dystansach 1500 i 5000 metrów, natomiast panowie zmierzą się na 1500 oraz 10 000 metrów. Start o godzinie 13:30, a relacja na żywo będzie dostępna w serwisie Interia Sport.
Klasyfikacja generalna mężczyzn w wieloboju po pierwszym dniu rywalizacji
1. Jordan Stolz (USA) - 72:186 pkt
2. Sander Eitrem (NOR) - 73.101, +2.75 pkt
3. Peder Kongshaug (NOR) - 73.243, +3.18 pkt
4. Władimir Semirunnij (POL) - 73.505, +3.96 pkt
5. Metodej Jilek (CZE) - 73.587, +4.21 pkt















