Piesiewicz zabrał głos ws. zaległych pieniędzy, już zweryfikowano. Oto cała prawda
Bardzo głośno w ostatnim czasie jest wokół sprawy Zondacrypto oraz zaległych pieniędzy, które mieli otrzymać polscy olimpijczycy od miejsc ósmego w górę. Ze względu na wątpliwą sytuację giełdy kryptowalut pod znakiem zapytania stanęły premie obiecane zawodnikom. W czwartek rano wypłatę zaległych środków ogłosił prezes PKOl, Radosław Piesiewicz. Czy faktycznie do tego doszło? Prawda już wyszła na jaw.

Wciąż nie wiadomo, jaką przyszłość ma przed sobą Zondacrypto. Polska giełda kryptowalut zmaga się z poważnymi problemami, a prezes zarządu Przemysław Kral jest poza jakimkolwiek kontaktem. Sytuacja firmy wywołała niemałe poruszenie także w świecie sportu, bowiem zobligowała się do nagrodzenia w tokenach polskich olimpijczyków, którzy na ostatnich igrzyskach zajęli miejsca od 8. w górę. W tym gronie znaleźli się m.in. Damian Żurek (100 tys. złotych) czy Kaja Ziomek-Nogal (30 tys. złotych).
Kwoty wynosiły od 10 tysięcy złotych w górę (za 8. miejsce). W czwartkowy poranek na antenie RMF FM prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz przekazał, że środki, które początkowo miała wysłać wspomniana Zondacrypto zostały wysłane do sportowców z miejsc 4-8. Pieniądze pochodzą jednak z innego źródła.
- Pieniądze zostały wypłacone za tokeny. Nasi sportowcy, którzy zajęli od 4 do 8. miejsca, dostali wypłaty środków pieniędzy na swoje konta - powiedział.
Informacja ta spotkała się ze sporym poruszeniem w środowisku i niemal natychmiast zaczęła być weryfikowana. Głos w tej sprawie zabrał już mąż naszej panczenistki, Artur Nogal.
Stało się, słowa Piesiewicza potwierdzone. "Nagroda olimpijska"
Ten dla portalu WP SportoweFakty przyznał, że przelew (30 tys. złotych za 6. miejsce) dotarł w ręce zawodniczki w trakcie trwania wywiadu prezesa Piesiewicza. Zdradził nawet, jaki jest tytuł całej transakcji.
- Potwierdzam, podczas wywiadu prezesa PKOl Radosława Piesiewicza w RMF FM przelew wpłynął na nasze konto. W tytule jest napisane "PKOl, nagroda olimpijska". 30 tysięcy złotych, bo przy realizacji tokenów wybraliśmy opcję wypłaty w złotówkach - powiedział.
Jak już wspomnieliśmy, zawodnicy z lokaty ósmej, czyli Kamila Żuk (biathlon, sprint 7,5 km), Marek Kania (łyżwiarstwo szybkie, 500 m), Felix Pigeon (short track, 500 m) oraz Eliza Rucka-Michałek (biegi narciarskie, 50 km) mogli liczyć na wypłaty w wysokości 10 tysięcy złotych. Należy pamiętać również o sztafetach, gdzie kwota za dane miejsce idzie do podziału na całą drużynę.

















