Reklama

Reklama

Pekin 2022. Złoty medalista olimpijski Koreańczyk Hyu-jun chce startować dla Chin

Złoty medalista zimowych igrzysk w Pjongczangu w short tracku Koreańczyk Lim Hyo-jun, który w maju został skazany za molestowanie seksualne i złożył apelację od wyroku sądu, nie chce już reprezentować ojczyzny. Zamierza startować w Pekinie w 2022 r. pod chińską flagą.

Media koreańskie, powołując się na źródło zbliżone do kręgów zawodnika, poinformowały nawet, że łyżwiarz złożył już aplikację o chiński paszport. "Lim będzie startował w igrzyskach w Pekinie w 2022 r. w reprezentacji Chin" - napisał "The Korea Herald".

Reklama

Do skandalu doszło latem 2019 r. Rzecz działa się w narodowym centrum treningowym w Jincheon, 90 km od Seulu. W obecności innych zawodniczek i zawodników, podczas zajęć szkoleniowych Lim Hyo-jun ściągnął spodenki jednemu z koreańskich reprezentantów.

Triumfator igrzysk w 2018 roku na dystansie 1500 m i brązowy medalista na 500 m został ukarany w sierpniu 2019 r. roczną dyskwalifikacją nałożoną przez koreańską federację.

W maju 2020 krajowy sąd nałożył na mistrza świata w wieloboju (2019) grzywnę w wysokości trzech milionów wonów (ponad 10 tys. złotych) i nakazał poddanie się 40-godzinnej terapii dotyczącej przemocy seksualnej. Prasa południowokoreańska podawała też, że prokurator zażądał nawet kary więzienia.

Zawodnik złożył apelację i po pół roku sąd uchylił wyrok. Sprawa została więc skierowana do Sądu Najwyższego i czeka nadal na rozstrzygnięcie.



Dowiedz się więcej na temat: short-track

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje