Reklama

Reklama

Oslo i Ałma-Ata mają największe szanse na organizację igrzysk 2022

​Oslo i Ałma-Ata zdaniem Associated Press mają największe szanse na organizację zimowych igrzysk w 2022 roku. Mniejsze amerykańska agencja daje Krakowowi, wskazując na potencjalnie duże problemy logistyczne. Kandydują także Pekin i Lwów.

Organizacja trwających igrzysk w Soczi pochłonęła 51 mld dolarów, z czego znaczna część została spożytkowana na infrastrukturę transportową. Wiele krajów europejskich nie musiałoby przeznaczyć aż tak dużych środków, ale w czasach słabszej koniunktury gospodarczej znaczące wydatki skłaniają do zastanowienia. M.in. z tych powodów z walki o miano gospodarza igrzysk w 2022 roku zrezygnowano w Sztokholmie czy Monachium.

Reklama

- Perspektywa takich inwestycji przeraża wiele miast. Ludzie w zachodniej Europie uważają, że to za dużo, a igrzyska same w sobie za zbyt uciążliwe. Musimy zwiększyć zainteresowanie organizacją olimpiad. Uda się to zmniejszając koszty - powiedział AP członek MKOl Norweg Gerhard Heiberg.

Następne igrzyska odbędą się w Pyeongchang. W Korei Południowej większość obiektów jest gotowa, dlatego budżet na infrastrukturę wynosi zaledwie siedem mld dolarów. Jednak, tak jak Soczi, będzie to zupełnie nowy kierunek. Korea nie funkcjonuje w powszechnej świadomości jako ośrodek sportów zimowych, a areny zaczęto budować dopiero w ostatnich latach. Pyeongchang bezskutecznie starało się o olimpiady w 2010 i 2014 roku.

- Nie możemy organizować igrzysk tylko w krajach, w których wszystko jest gotowe. Musimy dawać szansę innym, aby popularność sportów zimowych rosła - podkreślił rzecznik prasowy MKOl Mark Adams.

Gospodarz igrzysk 2022 zostanie wybrany 31 lipca 2015 roku na 127. sesji MKOl w Kuala Lumpur. Jest mało prawdopodobne, aby trzy kolejne olimpiady odbyły się na Dalekim Wschodzie - po Pyeongchang 2018 i letniej w Tokio 2020 - dlatego Pekinowi nie daje się dużych szans.

Notowania Lwowa mocno obniżyły ostatnie wydarzenia na Ukrainie. Zdaniem AP, Kraków jest ciekawą opcją, ale na niekorzyść tej kandydatury przemawia konieczność rozegrania konkurencji alpejskich na Słowacji i związane z tym problemy logistyczne.

W przypadku Oslo ciężko wskazać jakiekolwiek słabe punkty. Stolica Norwegii zimowe igrzyska organizowała w 1952 roku, a w 1994 roku odbyły się one w oddalonym o 180 km na północ Lillehammer. Swojej stolicy na przeszkodzie stanąć mogą chyba tylko sami Norwegowie. Ostatnie sondaże pokazują, że przeciwników igrzysk w Oslo jest w kraju fiordów ponad 50 proc.

Faworytem jest także Ałma-Ata, która chwali się gotową w 90 proc. infrastrukturą. W 2011 roku organizowała zimowe igrzyska azjatyckie, a za trzy lata będzie gospodarzem zimowej Uniwersjady.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje