Reklama

Reklama

Olli zakończył sportową karierę

Fiński skoczek narciarski Harri Olli zakończył sportową karierę i zajmie się profesjonalnym przygotowywaniem nart. Zdaniem mediów decyzja jest "zaskakująca i szokująca".

Olli zwierzył się dziennikarzowi gazety "Ilta-Samomat" w poniedziałek wieczorem, że decyzja dojrzewała u niego od kilku tygodni. Według fińskiej telewizji YLE, pomimo wielu kontrowersyjnych incydentów w ostatnich latach, w które zamieszany był zawodnik, to jego decyzja w tak młodym wieku jest zaskakująca.

"Nie chcę z tego powodu robić wielkiej sprawy, zwłaszcza medialnej. Myślałem o tym wystarczająco długo. Po prostu tak się złożyło i tak jest. Moja kariera sportowa właśnie się zakończyła" - oznajmił Olli Ina na łamach "Ilta Samomat".

Reklama

Harri Olli był sprawcą wielu skandali w reprezentacji. Ostatnio w listopadzie po wykonaniu obscenicznego gestu do kamer telewizyjnych po zawodach w skokach w Kuusamo został nie tylko zawieszony przez FIS na jeden konkurs Pucharu Świata, ale i wyrzucony z kadry.

"Harri już od jakiegoś czasu lekceważył działaczy i reprezentację oraz wykazywał zupełny brak zaangażowania w pracę drużyny. Nie stawił się na ostatnim zgrupowaniu przed sezonem w Klingentahl tłumacząc, że będzie trenował sam i tak naprawdę nie wiadomo, co w tym czasie robił. On po prostu nie zasługuje na miejsce w narodowej ekipie, do odwołania" - oświadczył kierownik fińskiej ekipy Pekka Niemela na łamach dziennika "Hufvudstadbladet" w listopadzie.

Olli, wielce utalentowany zawodnik, srebrny medalista mistrzostw świata w Sapporo 2007, od kilku lat nazywany jest "enfant terrible" fińskich skoków; kilka razy był wyrzucany z reprezentacji.

W lutym 2008 roku podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie nie wrócił po kolacji do hotelu. Po nocy zakrapianej alkoholem, spędzonej z dwoma prostytutkami, bez wypoczynku uczestniczył w konkursie. Po decyzji relegowania z reprezentacji, w samolocie do kraju upił się i na lotnisku w Helsinkach przed kamerami telewizji wulgarnie naubliżał trenerowi.

W lipcu 2008 roku został też zatrzymany za zbyt szybką jazdę samochodem i to w dodatku w stanie nietrzeźwym, za co otrzymał karę 30 dni więzienia. W ubiegłym roku w listopadzie będąc pod silnym wpływem alkoholu, podczas sprzeczki w pubie dotkliwie pobił narzeczoną kuflem od piwa.

Fińskie media porównują jego karierę do legendarnego Matti Nykanena, który cztery razy zdobywał Puchar Świata i ma 10 złotych medali - cztery olimpijskie oraz sześć mistrzostw świata. Był wielką gwiazdą skandynawskiegoo sportu, a fińska poczta wydała z nim znaczek. Nadużywając alkoholu stracił wszystkie zarobione w sporcie pieniądze i przez kilka lat występował jako striptizer w pubach. Dwa razy był w więzieniu m.in. za atak z nożem na żonę. Ostatni wyrok otrzymał w grudniu 2009 roku za próbę zabójstwa żony.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne