Olimpijczyk wbił szpilkę polskim skoczkom. Krótko na temat ich wyników w PŚ
Mateusz Sochowicz nie spisał się najlepiej podczas inauguracji Pucharu Świata w saneczkarstwie. Reprezentant Polski w rywalizacji indywidualnej mężczyzn zajął dopiero 21. miejsce i nie krył rozgoryczenia swoim wynikiem. Tuż po zakończeniu rywalizacji w Lake Placid 26-latek zamieścił w mediach społecznościowych wymowny wpis, w którym skomentował swój występ w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji... dopiekł on polskim skoczkom.

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, co dla fanów sportów zimowych oznacza jedno - rywalizacja na arenach międzynarodowych dopiero się rozkręca. W narciarstwie alpejskim inauguracja sezonu zimowego odbyła się już 28 października. Skoczkowie narciarscy, podobnie jak kombinatorzy norwescy i biathloniści walkę o punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata rozpoczęli natomiast 24 listopada. Jeszcze później rywalizację w sezonie zimowym rozpoczęli saneczkarze. Inauguracja Pucharu Świata odbyła się bowiem dopiero w ubiegły weekend w Lake Placid, a udział w tych zawodach wzięli również reprezentanci Polski.
Mateusz Sochowicz skomentował swój występ w Lake Placid. Przy okazji dopiekł polskim skoczkom
Weekend w Lake Placid był słodko-gorzki dla polskich saneczkarzy. Dwójka Wojciech Chmielewski/Jakub Kowalewski zajęła 12. miejsce, podobnie jak duet Nikola Domowicz/Dominika Piwkowska. Nieco gorzej nasi reprezentanci poradzili sobie w rywalizacji indywidualnej. Klaudia Domaradzka zawody ukończyła na 23. miejscu, Mateusz Sochowicz natomiast zajął 21. miejsce. Dwukrotny olimpijczyk po nieudanym występie w Stanach Zjednoczonych nie gryzł się z język i dość wymownie skomentował inaugurację sezonu w swoim wykonaniu. Przy okazji... wbił szpilę polskim skoczkom.
Pierwszy Puchar Świata za mną. Lake Placid. Nietrafiony setup w sprzęcie i kończę na 21. miejscu. Nawet nie chce mi się komentować, dwie najgorsze jazdy, które oddałem na tym torze były w pucharze. Wkurzony na 21. miejsce, a co mają powiedzieć polscy skoczkowie
Komentarz Sochowicza, choć jeszcze w ubiegłym sezonie byłby nie ma miejscu, teraz doskonale opisuje sytuację polskich skoczków narciarskich. Od kilku już tygodni podopieczni Thomasa Thurnbichlera spisują się, łagodnie mówiąc, poniżej oczekiwań, co zaczęło już niepokoić nie tylko kibiców i dziennikarzy, ale również przedstawicieli Polskiego Związku Narciarskiego z prezesem Adamem Małyszem na czele. Były skoczek po nieudanym weekendzie w Klingenthal powiedział "dość" i zaprosił trenera kadry narodowej na rozmowę.
Miejmy nadzieję, że spotkanie Adama Małysza i Thomasa Thurnbichlera przyniesie efekty i już wkrótce "Biało-Czerwoni" powrócą do formy z poprzednich lat. Obecnie bowiem sytuacja Polaków jest dość zasmucająca - w klasyfikacji Pucharu Narodów jeszcze nie tak dawno wyprzedzali nas nawet Finowie. Obecnie reprezentanci naszego kraju znajdują się na siódmym miejscu w tym zestawieniu, jednak do liderujących Niemców tracą aż... 1237 punktów.













