Reklama

Reklama

Norweska "Królowa lodu" skończyłaby 100 lat

Legendarna norweska łyżwiarka figurowa Sonja Henie skończyłaby 8 kwietnia 100 lat. Jej kariera to m.in. trzy złote medale olimpijskie i 10 tytułów mistrzyni świata, a także występy w Hollywood, gdzie była najlepiej opłacaną gwiazdą filmu. Zmarła w 1969 roku.

Urodzona 8 kwietnia 1912 roku w Kristianii (Oslo) Henie uznana została za najlepszą zawodniczkę mistrzostw Norwegii w klasie seniorów już w 1923 roku, mając zaledwie 10 lat. Dziewczynkę okrzyknięto cudownym dzieckiem. Rok później, jako 11-latka, wystartowała na zimowych igrzyskach olimpijskich w Chamonix, jako najmłodszy w historii norweski olimpijczyk.

Łyżwiarka zasłynęła wprowadzeniem do jazdy figurowej na lodzie elementów klasycznego baletu z tzw. rosyjskiej szkoły (pobierała lekcje w Londynie u rosyjskiej primabaleriny Tamary Karsawiny).

Reklama

W latach 30-tych Henie zdominowała kobiece łyżwiarstwo figurowe, wygrywając w latach 1926-36 mistrzostwa świata dziesięć razy z rzędu, a mistrzostwa Europy w latach 1931-36 sześć razy z rzędu. W trzech kolejnych zimowych igrzyskach, w St. Moritz w 1928, w Lake Placid w 1932 i Garmisch Partenkirchen w 1936 roku zajmowała najwyższe miejsce podium.

Jako zdobywczyni trzech złotych medali olimpijskich była jedyną Norweżką, której się to udało do 2010 roku, kiedy rekord wyrównała podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver biegaczka narciarska Marit Bjoergen.

Henie była największą gwiazdą sportową Norwegii lat 30-tych, lecz do dzisiaj w norweskich leksykonach i encyklopediach przypomina się, że podczas dekoracji za złoty medal w Garmisch Partenkirchen jako jedyna z norweskich medalistów pozdrowiła siedzącego na trybunach Adolfa Hitlera nazistowskim wyciągnięciem ręki. Po niemieckiej inwazji na Norwegię kazała w swojej norweskiej posiadłości Landoeya wystawić zdjęcie kanclerza Trzeciej Rzeszy. W późniejszych latach wojny przekazywała z USA jednak znaczne sumy dla niezależnych sił zbrojnych Norwegii, finansując m.in szkolenia lotników.

Po latach jej wybaczono, zwłaszcza że w 1957 roku razem z trzecim mężem, norweskim armatorem Nielsem Onstadem, ufundowała centrum sztuki nowoczesnej w Hoevikkoden koło Oslo, gdzie przekazała całą swoją kolekcję sztuki.

Miesiąc po zakończeniu igrzysk w Garmish Partenkirchen Henie przeszła na zawodowstwo, otrzymując propozycję uczestnictwa w pokazowych show w USA, gdzie publiczność na jej punkcie oszalała.

Norweżka zasłynęła m.in. interpretacją baletu "Umierający łabędź", występując na srebrnych łyżwach i wzorując się na wykonaniu Rosjanki Anny Pawłowej, dla której ten balet stworzył legendarny rosyjski choreograf Michaił Fokin.

Po kilku występach w Nowym Jorku, Chicago i Los Angeles nadeszła propozycja z Hollywood, gdzie Henie w latach 1937-48 nakręciła 11 filmów i była najlepiej opłacaną gwiazdą kobiecą z rekordową jak na tamte czasy gażą 125 tysięcy dolarów za film. W tym czasie popularnością dorównywali jej tylko Shirley Temple i Clark Gable. W USA Henie nazwana została "królową lodu" i uhonorowana "wieczną" gwiazdą w hollywoodzkiej Alei Sławy - Walk of Fame.

Po zakończeniu wojny, w latach 40-tych i 50-tych występowała na całym świecie m.in w amerykańskiej rewii "Holiday on Ice", a inwestując na rynku nieruchomości stała się jedną z najbogatszych kobiet w USA, nazywaną "bezwzględną businesswoman z dziecięcą twarzą".

Henie przyjęła obywatelstwo USA w 1941 roku podczas okupacji Norwegii przez Niemcy, lecz nie zerwała kontaktów z krajem, do którego powróciła w 1956 roku. Do dzisiaj ocenia się, że jest najbardziej znaną na świecie Norweżką i dla uhonorowania jej zasług dla kraju norweskie linie lotnicze na ogonie jednego ze swoich samolotów wymalowały jej wizerunek.

Łyżwiarka zmarła 12 października 1969 roku w wieku 57 lat na białaczkę - na pokładzie samolotu lecącego z Paryża do Oslo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje