Reklama

Reklama

Narciarskie MŚ. Czwartek dniem polskich debiutantów

W czwartek w Seefeld zostaną rozdane pierwsze medale mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. W sprincie techniką dowolną wystartuje siedmioro reprezentantów Polski. Aż pięcioro z nich na imprezie tej rangi zadebiutuje.

Cztery debiutantki to efekt odmłodzenia kobiecej kadry. Z podopiecznych trenera Aleksandra Wierietielnego i jego asystentki Justyny Kowalczyk tylko 25-letnia Urszula Łętocha jest w wieku seniorskim.

Weronika Kaleta ma 19 lat, Izabela Marcisz 18, a Monika Skinder 17. W styczniu Skinder została wicemistrzynią świata juniorów w sprincie, ale techniką klasyczną. Przed nią w tej kategorii wiekowej medal MŚJ zdobyła tylko Kowalczyk.

Start na igrzyskach olimpijskich ma już za sobą Kamil Bury, który w ubiegłym roku rywalizował w Pjongczangu. W MŚ wcześniej jednak nie uczestniczył. Jego brat Dominik natomiast szlaki przecierał dwa lata temu w Lahti.

Reklama

Na tym tle prawdziwym weteranem jest Maciej Staręga. 29-letni siedlczanin na MŚ jeździ regularnie od 2011 roku. Życiowy sukces odniósł w 2017, kiedy w Lahti w tej samej konkurencji został sklasyfikowany na ósmej pozycji.

Początek eliminacji o godzinie 12.00. Ćwierćfinały rozpoczną się o 14.30.

wkp/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje