Największy sukces od dziesięcioleci i wiadomość na Facebooku. "Wcale nie stracił pracy"

Maciej Kurowski w czerwonej sportowej kurtce siedzi na sali wśród innych osób.
Maciej KurowskiANNA KLEPACZKO/FOTOPYKNewspix.pl

"To co pokazuje się w przestrzeni medialnej jest dalekie od prawdy"

To, co pokazuje się w przestrzeni medialnej, jest dalekie od prawdy. Trener Skowroński wciąż jest szkoleniowcem kadry, a rozpisanie konkursu wcale nie oznacza, że stracił pracę
przekazał Janusz Tatera, sekretarz generalny PZSSan, w rozmowie z Interia Sport.

Wiadomość z Facebooka

Pomijam tutaj mój wiek, ale po prostu jest za dużo pracy w tej kadrze, jak na jednego człowieka. Dlatego kilka lat temu chciałem ściągnąć Macieja Kurowskiego, ale okazało się, że nie mamy wystarczających środków na to, by go ściągnąć. Teraz zakończył on pracę w Korei Południowej, więc znowu ruszyłem temat jego pracy w Polsce. Przedstawiłem propozycję, by przyszedł do nas jako asystent trenera kadry, żeby wdrożył się przede wszystkim w całą biurokrację, a po roku, czy dwóch mógłby przejąć kadrę. Nie usłyszałem, że to jest zły pomysł i czekałem na rozwój wydarzeń. I doczekałem się. Związek ogłosił konkurs
opowiadał Skowroński.

Zobacz również:

Uczył się od najlepszych i chce przejąć polską kadrę, ale tylko ze Skowrońskim w parze

Widzę szansę na to, żeby polskie saneczkarstwo zrobiło postęp, ale na pewno nie będzie to możliwe w pojedynkę, jeśli chodzi o kwestie trenerskie. Uważam, że to będzie możliwe tylko i wyłącznie we współpracy z trenerem Skowrońskim. Mam już kilkuletnie doświadczenie, ale wciąż jeszcze muszę się nauczyć wielu rzeczy, jak choćby całej biurokracji. Dopiero, jak będę gotowy, to wtedy będę mógł pracować samodzielnie
przyznał Kurowski w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

Mateusz Sochowicz: W poszukiwaniu prędkości trochę się zagubiłem. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?