Reklama

Reklama

MP w short tracku. Wszyscy najlepsi wystąpią w Białymstoku

Piątkowymi biegami eliminacyjnymi na 500, 1000 i 1500 m oraz w sztafecie mieszanej (kobiety i mężczyźni na 2000 m), rozpoczną się mistrzostwa Polski w short tracku. W Białymstoku wystąpią wszyscy najlepsi, na czele z medalistką mistrzostw świata i Europy Natalią Maliszewską.

W sobotę na lodowisku BOSiR rozdane zostaną medale w zawodach na krótkim torze na 500 m i 1500 m (kobiet i mężczyzn) oraz w sztafecie mix. Na ten dzień zaplanowana jest również rywalizacja eliminacyjna sztafet na 3000 m zawodniczek i 5000 m zawodników.

Reklama

Z kolei w niedzielę odbędą się finały na 1000 m łyżwiarek i łyżwiarzy oraz sztafet, a także superfinały 3000 m kobiet i mężczyzn.

Jak poinformował Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego, w podlaskiej stolicy startować będzie cała krajowa czołówka. Pierwszoplanową postacią kadry narodowej jest łyżwiarka miejscowej Juvenii Natalia Maliszewska, m.in. mistrzyni Europy i wicemistrzyni świata na 500 m; na początku tego roku wywalczyła brąz ME. Wcześniej sięgnęła po Puchar Świata na tym dystansie.

"(...)Cieszę się ze startu w Białymstoku, chociaż nie ukrywam, że jest to najzimniejsze lodowisko w Polsce. Bardzo ciężko jest trenować i występować w takich warunkach. Na pewno, nie tylko z uwagi na brak publiczności, będzie to inny start. Może być ostrożniej niż zwykle" - stwierdziła Maliszewska, cytowana w komunikacie PZŁS.

Bardzo ciekawie zapowiada się jej rywalizacja z Kamilą Stormowską (Stoczniowiec Gdańsk), która w lutym - niedługo przed wybuchem pandemii koronawirusa - zajęła trzecie miejsce w PŚ na 500 m w holenderskim Dordrechcie.

Wśród zgłoszonych do MP są także m.in. siostra Natalii, Patrycja Maliszewska oraz Gabriela Topolska, Paweł Adamski, Rafał Anikiej, Bartosz Konopko, Łukasz Kuczyński, Karol Nieścier (wszyscy Juvenia Białystok), Nikola Mazur (GKS Stoczniowiec Gdańsk) i Magdalena Warakomska, Magdalena Zych, Mateusz Krzemiński (AZS KU Politechniki Opolskiej).

W okresie letnio-jesiennym reprezentanci trenowali na zgrupowaniach m.in. w: Gdańsku, Tomaszowie Mazowieckim i Białymstoku oraz Dreźnie, gdzie w zawodach kontrolnych ścigali się z Niemcami i Francuzami.

"W silniejszym gronie zawsze jest łatwiej podnosić prędkości maksymalne. Żeby odpowiednio się przygotować do sezonu, musieliśmy na bieżąco korygować plany przygotowań. W Dreźnie udało się zrealizować wszelkie założenia treningowe. Odwołania pierwszych zawodów Pucharu Świata w Kanadzie i Azji jednak sprawiają, że naszą jedyną docelową imprezą po Nowym Roku pozostają mistrzostwa Europy w Gdańsku" - przyznała trenerka kadry narodowej Urszula Kamińska, od lat związana z Juvenią.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje