Reklama

Reklama

MP w łyżwiarstwie szybkim. Wyczekiwany powrót do ścigania

Rozpoczynające się w środę mistrzostwa Polski w łyżwiarstwie szybkim będą pierwszym poważnym sprawdzianem formy reprezentantów kraju po blisko ośmiu miesiącach przerwy spowodowanej pandemią. Na torze w Tomaszowie Mazowieckim wystartuje ponad 80 panczenistów.

Łyżwiarze szybcy znaleźli się w gronie sportowców, którzy najdłużej musieli czekać na powrót do prawdziwej rywalizacji. Ostatni raz w poważnej imprezie ścigali się na początku marca w Pucharze Świata w holenderskim Heerenveen, tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa. W tym sezonie prestiżowy cykl zawodów odwołano i panczenistom pozostała rywalizacja w krajowym składzie. Zainaugurują ją mistrzostwa Polski na dystansach, które w środę rozpoczną się w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim.

Reklama

"Ze względu na obecną sytuację te zawody będą czymś więcej niż tylko walką o medale. To wyczekiwany przez wszystkich powrót do prawdziwego ścigania i trzymamy kciuki, by wszystko przebiegło zgodnie z planem. Jako dyscyplina potrzebujemy teraz takich imprez, żeby wrócić do rywalizacji i treningi łyżwiarzy miały jakiś sens oraz cel. Wśród zawodników widać ogromną mobilizację, bo po tych miesiącach przerwy głód ścigania się jest ogromny" - powiedział PAP dyrektor sportowy związku Konrad Niedźwiedzki.

Dodał, że w mistrzostwach weźmie udział ponad 80 uczestników, w tym wszyscy kadrowicze. Wśród nich będą m.in. broniący tytułów sprzed roku na różnych dystansach: Natalia Czerwonka, Kaja Ziomek, Karolina Bosiek, Karolina Gąsecka, Piotr Michalski, Artur Janicki, Szymon Palka i Marcin Bachanek.

Niedźwiedzki dodał, że przedsmakiem walki o medale był zorganizowany przez szkoleniowców wewnętrzny sprawdzian kadrowiczów, którzy do wspólnych treningów na tomaszowskim torze wrócili na początku poprzedniego tygodnia. Nieplanowana przerwa była spowodowana zakażeniem koronawirusem podczas zgrupowania w Inzell.

"Trenerzy sprawdzili, jaki wpływ miało to na reprezentantów. Z dobrej strony na 3000 m pokazał się m.in. Palka, wśród sprinterów zwyciężył Artur Nogal przed Michalskim i Damianem Żurkiem. Dużą niespodziankę na 500 m sprawiła Andżelika Wójcik, która pierwszy raz od dawna pobiła Ziomek" - zaznaczył dyrektor związku.

Walka o medale mistrzostw Polski potrwa do soboty. Zawody obędą się bez udziału publiczności.

Program MP w łyżwiarstwie szybkim:

środa - początek o godz. 16

kobiety i mężczyźni - 500 m, kobiety - 3000 m, mężczyźni - 5000 m

czwartek - godz. 16

kobiety i mężczyźni - 1000 m, biegi masowe

piątek - godz. 16

kobiety i mężczyźni - 1500 m, biegi drużynowe

sobota - godz. 10

kobiety - 5000 m, mężczyźni - 10 000 m, sprint drużynowy



Bartłomiej Pawlak


Dowiedz się więcej na temat: łyżwiarstwo szybkie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje