Reklama

Reklama

MP w łyżwiarstwie szybkim - Czerwonka: W tym sezonie można poeksperymentować

"Nadszedł sezon, w którym można poeksperymentować. To czas, w którym mogę się czego nauczyć, co pomoże nam w przygotowaniach do kolejnych igrzysk" - powiedziała liderka polskiej kadry łyżwiarek szybkich Natalia Czerwonka.

"Nadszedł sezon, w którym można poeksperymentować. To czas, w którym mogę się czego nauczyć, co pomoże nam w przygotowaniach do kolejnych igrzysk" - powiedziała liderka polskiej kadry łyżwiarek szybkich Natalia Czerwonka.

Panczenistka Zagłębia Lubin w sobotę obroniła tytuł mistrzyni Polski na dystansie 1500 m. To był jej pierwszy złoty medal wywalczony na trwających od piątku zawodach w Tomaszowie Mazowieckim.

"To był dla mnie treningowy start, bo postanowiłam, że odpuszczam pierwszą część tego sezonu. W poolimpijskim roku można sobie na to pozwolić i trochę poeksperymentować. Można dać sobie trochę więcej luzu, przetestować coś nowego, poszukać innych rozwiązań" - tłumaczyła Czerwonka.

Z tego względu - jak wyjaśniła 30-letnia łyżwiarka - zrezygnowała ze startów w dwóch pierwszych zawodach nowego cyklu Pucharu Świata w japońskim Obihiro (16-18 listopada) i Tomakomai (23-25 listopada). Do rywalizacji zamierza dołączyć w Tomaszowie Maz., który będzie gospodarzem PŚ w grudniu (7-9).

Reklama

"Ten sezon jest inny. Później niż zwykle, bo dopiero w czerwcu zaczęłam trenować. To okres, w którym razem z trenerami można sprawdzić coś innego, choć nie wiemy, czy to będzie to dobre, czy nie. Ale na pewno będzie to lekcja, która pomoże nam w przygotowaniach do kolejnych igrzysk w Pekinie" - zaznaczyła reprezentantka kraju.

Przyznała, że z mieszanymi uczuciami wraca do olimpijskich zawodów w Pjongczangu. W jej opinii 9. miejsce na 1500 m było dobrym wynikiem biorąc pod uwagę, jak wiele poświęciła, by wrócić do światowej stawki po poważnym wypadku na treningu w 2014 r.

"Ciężko wraca mi się myślami do tej imprezy. Czuję gorycz, bo poświęciłam tak wiele, a tak szybko mnie osądzono po nieszczęsnym wywiadzie po biegu drużynowym. Tak naprawdę nikt nie wie, jak wiele wyrzeczeń i poświęcenia kosztował mnie powrót do sportu po złamaniu kręgosłupa. Dopiero teraz widzę, jak wiele byłam w stanie z siebie dać. Jestem świadoma tego, co powiedziałam i miałam do tego prawo" - podkreśliła srebrna medalistka olimpijska z Soczi.

Czerwonka dodała, że razem z utalentowaną Karoliną Bosiek i po powrocie do zdrowia Luizy Złotowskiej, chciałaby wystartować w biegu drużynowym w Pekinie w 2022 roku. "To będą już moje czwarte igrzyska. Podjęłam decyzję, że chcę w nich wystąpić i razem z trenerami zrobimy wszystko, żeby dobrze się do tego przygotować" - zapewniła zawodniczka Zagłębia Lubin.

W niedzielę Czerwonka w tomaszowskiej Arenie Lodowej będzie rywalizować jeszcze na dystansie 1000 m.



autor: Bartłomiej Pawlak

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy