Reklama

Reklama

Kowalczyk i skoczkowie powalczą o laury MŚ w Dolinie Płomieni

W środę w Val di Fiemme (Dolina Płomieni) we Włoszech rozpoczną się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Nazajutrz o pierwszy medal walczyć będzie w sprincie Justyna Kowalczyk, która obok skoczków jest liderką polskiej ekipy.

Do Val di Fiemme najlepsi narciarze przyjadą po raz trzeci; poprzednio byli w 1991 i 2003 roku. Z zawodów przed dziesięcioma laty Polacy mają bardzo miłe wspomnienia. Na skoczni w Predazzo dwa złote medale zdobył Adam Małysz.

Reklama

Orzeł z Wisły prawie dwa lata temu zakończył jednak karierę. Zbliżające się mistrzostwa będą pierwszymi od 1993 roku, na których kibice nie zobaczą Małysza. Czterokrotny mistrz świata brał udział w dziewięciu kolejnych czempionatach od 1995 do 2011 roku.

Teraz główną rolę w polskich skokach odgrywa Kamil Stoch. 25-letni zakopiańczyk w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata plasuje się na szóstej pozycji. W tym sezonie trzykrotnie stał na podium indywidualnych zawodów tej rangi. Drugi był w Engelbergu i Innsbrucku, a trzeci w Zakopanem. W stolicy Tatr razem z Piotrem Żyłą, Maciejem Kotem i Krzysztofem Miętusem zajął także drugie miejsce w konkursie drużynowym.

Sukces biało-czerwonych w Val di Fiemme nie byłby więc niespodzianką, ale przed posiadaniem zbyt dużych oczekiwań przestrzega trener Łukasz Kruczek. Zwraca też uwagę na nieodłączony element skoków, czyli wiatr.

"Mistrzostwa to jeden konkurs, który jest obarczony dość dużą losowością. Można bardzo dobrze skakać, ale mieć w tym momencie pecha i nic z tego nie wyjdzie. Dla mnie bardziej wykładnikiem rzeczywistej siły i możliwości jest Puchar Świata. Są zawody, gdzie ma się pecha, a i takie, gdy uśmiechnie się szczęście" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej szkoleniowiec.

Gwiazdą numer jeden polskiej ekipy jest Kowalczyk. Biegaczka z Kasiny Wielkiej od zmagań w Libercu w 2009 roku nie zawodzi oczekiwań. W Czechach zdobyła dwa złote medale (bieg łączony na 15 km i na 30 km techniką dowolną) oraz brązowy (bieg na 10 techniką klasyczną), a przed dwoma laty w Oslo dwa srebrne (bieg łączony na 15 km i na 10 techniką klasyczną) i jeden brązowy (bieg na 30 km techniką dowolną).

Podopieczna Aleksandra Wierietielnego jest faworytką. W Pucharze Świata prowadzi z dużą przewagą i pewnie zmierza po czwartą Kryształową Kulę. Podczas ostatnich zawodów w Davos pokazała, że jest w świetnej formie. W sobotę wygrała sprint techniką klasyczną, wyraźnie wyprzedzając słynną Norweżkę Marit Bjoergen. To właśnie od tej konkurencji rozpocznie w czwartek walkę o medale MŚ.

"Bjoergen na pewno będzie mocna, ale inne zawodniczki też mają apetyt na medale. Trasa w Val di Fiemme jest łatwiejsza od tej w Davos, a jak wiadomo Justynie sprzyjają te wymagające. Niczego nie można więc z góry zakładać. Justyna ciężko trenowała i teraz najważniejsze jest, by dopisało jej zdrowie" - podkreślił szkoleniowiec.

Do 3 marca narciarze będą rywalizowali o 21 kompletów medali. Tyle samo konkurencji było w Oslo, ale są dwie zmiany. Kosztem konkursu drużynowego mężczyzn na średniej skoczni pojawi się drużynowy konkurs mieszany, w którym ekipy złożone są z kobiet i mężczyzn. Natomiast w kombinacji jedne ze zmagań sztafetowych zastąpił sprint drużynowy.

W Val di Fiemme zabraknie polskich kombinatorów oraz zawodniczek skaczących na nartach.

Reprezentacja Polski na mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym Val di Fiemme 2013:

skoki narciarskie

Kamil Stoch (WKS Zakopane), Maciej Kot (AZS Zakopane), Piotr Żyła (KS Wisła Ustronianka), Dawid Kubacki (Wisła Zakopane), Krzysztof Miętus (AZS AWF Kraków Zakopane), Stefan Hula (SS-R LZS Sokół Szczyrk);

biegi narciarskie

kobiety - Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec, Kornelia Kubińska, Agnieszka Szymańczak (wszystkie AZS AWF Katowice), Paulina Maciuszek (LKS Poroniec Poronin);

mężczyźni - Maciej Kreczmer, Jan Antolec (obaj LKS Poroniec Poronin), Maciej Staręga (UKS Rawa Siedlce), Sebastian Gazurek (NKS Trójwieś Istebna).

Program mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym Val di Fiemme 2013:

środa, 20 lutego - ceremonia otwarcia (godz. 18.00 w Trento)

czwartek, 21 lutego - sprint kobiet i mężczyzn techniką klasyczną (eliminacje 10.45, finały 12.45)

piątek, 22 lutego - kombinacja norweska HS 106 (skoki 10.00, bieg 15.00), skoki kobiet HS 106 (konkurs 16.00), skoki mężczyzn HS 106 (kwalifikacje 18.00)

sobota, 23 lutego - bieg kobiet łączony na 15 km (12.45), bieg mężczyzn łączony na 30 km (14.15), skoki mężczyzn HS 106 (konkurs 17.00)

niedziela, 24 lutego - sprint drużynowy kobiet i mężczyzn techniką dowolną, (eliminacje 10.00, finały 12.00), kombinacja norweska HS 106 drużynowo (skoki 10.00, bieg 15.00), skoki drużyn mieszanych HS 106 (17.00)

poniedziałek, 25 lutego - dzień przerwy

wtorek, 26 lutego - bieg kobiet na 10 km techniką dowolną (12.45)

środa, 27 lutego - bieg mężczyzn na 15 km techniką dowolną (12.45), skoki mężczyzn HS 134 (kwalifikacje 17.00)

czwartek, 28 lutego  - kombinacja norweska HS 134 (skoki 10.00, bieg 15.30), sztafeta kobiet 4x5 km (12.45), skoki mężczyzn HS 134 (konkurs 17.00)

piątek, 1 marca - sztafeta mężczyzn 4x10 km (13.30)

sobota, 2 marca - kombinacja norweska HS 134 sprint drużynowy (skoki 10.00, bieg 15.00), bieg kobiet na 30 km techniką klasyczną (12.15), skoki mężczyzn drużynowo HS 134 (16.30)

niedziela, 3 marca - bieg mężczyzn na 50 km techniką klasyczną (12.30)

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowalczyk | Kamil Stoch | Piotr Żyła | maciej kot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje