Reklama

Reklama

Konrad Niedźwiedzki odrzucił propozycję Holendrów

Nasz brązowy medalista olimpijski z Soczi w biegu drużynowym panczenistów Konrad Niedźwiedzki znów otrzymał propozycję występów w Holandii, ale odrzucił ją, bo twierdzi, że najlepszy zespół jest w Polsce. To nasza kadra narodowa.

Przed ubiegłorocznymi igrzyskami, przez kilka sezonów Niedźwiedzki mieszkał i trenował w Heerenveen, jeżdżąc w grupie zawodowej TVM, m.in. ze Svenem Kramerem.

Reklama

- Teraz znów otrzymałem propozycję występów w jednym z nowo utworzonych zespołów łyżwiarskich w Holandii. Utrzymuję kontakt z zawodnikami, trenerami i menedżerami w tym kraju, języka niderlandzkiego również nie zapomniałem. Ale najlepszy team jest w Polsce - kadra narodowa, na czele z kolegami z drużyny Zbyszkiem Bródką i Jankiem Szymańskim, dlatego nigdzie nie wyjeżdżam na stałe. W każdym sezonie i tak bywam w Holandii przy okazji mistrzostw lub Pucharów Świata - powiedział Niedźwiedzki.

Reprezentanci Polski trenowali już na lodzie w Inzell, Berlinie oraz Calgary. Pierwsze starty w PŚ właśnie w tym kandyjskim mieście w połowie listopada.

- Bez przeszkód realizuję plan treningowy nakreślony przez szkoleniowca reprezentacji Wiesława Kmiecika. Nie ma już śladu po przepuklinie sportowej, z którą zmagałem się w drugiej części poprzedniego sezonu. Jestem zdrowy i oby tak pozostało jak najdłużej, mimo że naprawdę solidnie pracujemy. Codziennie po pięć-sześć godzin spędzamy na rozmaitych zajęciach treningowych - stwierdził zakopiańczyk.

W sezonie 2015/2016 głównymi zawodami będą lutowe MŚ na dystansach w rosyjskiej miejscowości Kołomna. "Biało-czerwoni" będą należeli do faworytów m.in. w rywalizacji zespołowej.

- Mamy już za sobą kilka fajnych treningów drużynowych. Trener Kmiecik ciągle wymyśla nam fajne rozwiązania zadaniowe, szukając sposobów na coraz lepsze zgranie naszej trójki. Ogromne ambicje i chęci dołączenia do składu, na razie jako rezerwowy, ma Sebastian Kołosiński. Wydaje się, że obrał właściwą drogę i niebawem będzie stanowić wzmocnienie drużyny. Ale bardzo dobrze spisują się też inni, jak Piotr Puszkarski czy Adrian Wielgat - ocenił Niedźwiedzki.

W najbliższych miesiącach jednym z celów "Biało-czerwonych" jest uzyskanie na tyle dobrych wyników, aby zakwalifikować się do "Klubu Polska".

- Obecność w tym gronie zapewni nam finansowanie i spokojne przygotowania do igrzysk w 2018 roku. Dla sportowca nie ma nic ważniejszego od możliwości skoncentrowania się na treningu, a nie na poszukiwaniach sponsorów - przyznał zawodnik AZS AWFiS Katowice.

Niedźwiedzki zapowiedział, że podobnie jak Bródka rezygnuje z występu w styczniowych mistrzostwach Europy w Mińsku na Białorusi (w przeciwieństwie do Szymańskiego), ponieważ na początku 2016 roku wyjeżdżają na zgrupowanie rowerowe.

- Zakończeniem pierwszej części sezonu będą mistrzostwa Polski na dystansach pod koniec grudnia w Tomaszowie Mazowieckim. Później potrenujemy na rowerach prawdopodobnie na Teneryfie, a następnie powrót na lód i przygotowania do czempionatu świata w Rosji - dodał.

Będzie startował na 1000 i 1500 m, ale chce sprawdzić się też na dystansie 5000 m. - Zapewne to będzie moje pożegnanie z +piątką+. Szykując się do olimpiady, przez pierwsze dwa lata nastawiamy się na zwiększoną objętość na treningach, dlatego jeszcze w tym sezonie pobiegnę na 5 km. Ale potem będę schodził przez 3 km do moich konkurencji, czyli 1500 m i 1000 m - podsumował. 

Dowiedz się więcej na temat: Konrad Niedźwiedzki | łyżwiarstwo szybkie | Sven Kramer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje