Partner merytoryczny: Eleven Sports

Kompromitacja za 30 mln euro, potęga traci zawody Pucharu Świata. "To katastrofa"

Tory saneczkarskie w Innsbrucku pokryte lodem, na pierwszym planie wejście na tor oznaczone nazwą miasta, w górnej części kompozycji okrągłe wstawienie z wizerunkiem mężczyzny w czerwonej kurtce z orzełkiem.
Gigantyczny problem z torem w Innsbrucku. W ramce trener Marek SkowrońskiJohann Groder/AFP/Marek Biczyk/Newspix.plINTERIA.PL

W skrócie

  • Modernizacja toru saneczkowego Igls w Austrii kosztowała 30 mln euro i mimo to okazała się nieudana.
  • Zbyt niebezpieczne zakręty zmusiły organizatorów do przeniesienia zawodów Pucharu Świata z Austrii do Niemiec.
  • Federacja saneczkowa oraz zawodnicy są rozczarowani, a Austria traci kluczowy obiekt przed zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
100 dni do XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. WIDEOANDREA BERNARDI / AFPTV / AFPAFP

Kompromitacja za 30 mln euro. Trener Polaków zabrał głos

Sytuacja nie jest dobra, bo zawodnicy próbowali przejeżdżać ten tor, ale jest on zbyt trudny. Zagrażał po prostu bezpieczeństwu zawodników. Dziwne, że budowany ten odcinek toru przez dwa ostatnie lata, a jednak nie udało się go wykonać prawidłowo
mówił Marek Skowroński, trener kadry polskich saneczkarzy, w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

    "To katastrofa"

    Ogólna sytuacja jest katastrofalna. Tracimy Puchar Świata i najważniejszy obiekt treningowy w sezonie olimpijskim. To dla nas poważny problem
    zaznaczył główny szkoleniowiec austriackiej federacji Christian Eigentler.

    Zobacz również:

    Tłum kibiców ubranych w zimowe ubrania na tle zaśnieżonego otoczenia, wiele austriackich flag uniesionych w powietrzu, różnorodność wiekowa widzów, część z nich trzyma aparaty fotograficzne i kamery, atmosfera radosna i pełna entuzjazmu.
    Kibice na torze Igls koło InnsbruckaIMAGONewspix.pl
    Mężczyzna w biało-czerwonym dresie z emblematem Polski przemawia przy mikrofonie, trzymając dokument, na tle ścianki z napisem Jesteśmy jedną drużyną i olimpijskimi symbolami.
    Marek SkowrońskiMarek BiczykNewspix.pl