Reklama

Reklama

Karolina Riemen-Żerebecka pozostanie przez kilka dni w śpiączce farmakologicznej

Narciarka Karolina Riemen-Żerebecka, która w czwartek miała wypadek na treningu skicrossu w Sierra Nevada, przez najbliższych kilka dni będzie utrzymana w śpiączce farmakologicznej. Jej stan lekarze nadal określają jako ciężki, ale stabilny.

W chwili obecnej Karolina Riemen-Żerebecka jest pod stałą opieką lekarzy w szpitalu w Grenadzie (Hiszpania).

Przy swojej ukochanej przebywa mąż Tomasz Żerebecki, który poinformował, że w czasie zakończonego przed chwilą konsylium lekarskiego jej stan został określony jako ciężki, ale stabilny. Niemniej przez najbliższych kilka dni sportsmenka pozostanie w stanie śpiączki farmakologicznej.

Poważnego w skutkach urazu głowy Riemen-Żerebecka nabawiła się podczas treningu przed mistrzostwami świata w narciarstwie dowolnym w Sierra Nevada. Do zdarzenia doszło w czasie pierwszego przejazdu po torze skicrossowym, na sekcji następujących po sobie przeszkód (tzw. rollerów).

Reklama

Bliscy reprezentantki Polski, którzy są na miejscu, otrzymali na tym etapie pełne wsparcie od Polskiego Związku Narciarskiego. 28-letnia zawodniczka ma na koncie dwa występy na igrzyskach olimpijskich. W Vancouver (2010) zajęła 16. miejsce, a cztery lata później w Soczi była 15.

Jej najlepszym wynikiem w mistrzostwach świata było 6. miejsce w 2011 roku (Deer Valley). W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2016/17 uplasowała się na ósmej pozycji. Dwukrotnie stała na podium Pucharu Świata.

W marcu 2013 w szwedzkim Are zajęła 3. miejsce. Jeszcze lepszy wynik uzyskała w grudniu ubiegłego roku, kiedy to w szwajcarskiej Arosie przegrała tylko z Kanadyjką Marielle Thompson.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Riemen-Żerebecka | skicross

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje