Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk zmieniła zdanie! Koniec burzy w polskim biathlonie?

- Spotkanie z Justyną Kowalczyk-Tekieli przebiegało w przyjaznej atmosferze. Obie strony wyraziły chęć dalszej współpracy, zobaczymy jak będzie wyglądać w praktyce. Szczegóły rozmowy zatrzymam dla siebie, nie mam w zwyczaju dzielić się nimi z mediami - mówi Interii Joanna Badacz, prezes Polskiego Związku Biathlonu.

Koniec burzy w polskim biathlonie? Justyna Kowalczyk-Tekieli wyraziła chęć dalszej współpracy z Polskim Związkiem Biathlonu w roli dyrektorki sportowej. Funkcję sprawuje od marca 2021 roku. Przed niedawnymi wyborami na prezesa związku zapowiadała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", że jeśli na kolejną kadencję nie zostanie wybrany poprzedni szef związku Zbigniew Waśkiewicz, ona odejdzie. 

- W tym układzie to nie ma sensu - mówiła.

Wiele wskazuje jednak na to, że właśnie zmieniła zdanie. Nowym prezesem PZBiath została Joanna Badacz. Szefowa związku przekazała nam, że doszło już do jej spotkania z pięciokrotną medalistką igrzysk olimpijskich. Co przekonało Kowalczyk-Tekieli do dalszej pracy dla Polskiego Związku Biathlonu?

Reklama

Justyna Kowalczyk-Tekieli pozostała w PZBiath. Prezes: Szczegóły rozmowy zachowam dla siebie

- Spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze. Obie strony wyraziły chęć dalszej współpracy, zobaczymy jak będzie ona wyglądać w praktyce. Szczegóły rozmowy zatrzymam dla siebie, nie mam w zwyczaju dzielić się nimi z mediami. To wewnętrzne sprawy PZBiath - mówi nam wybrana pod koniec lipca na prezesa związku Joanna Badacz.

Nie znamy szczegółów jak współpraca Justyny Kowalczyk-Tekieli z Polskim Związkiem Biathlonu ma wyglądać w praktyce pod sterami nowej prezes. Joanna Badacz nie odpowiedziała na pytanie, czego będzie wymagać od dyrektorki sportowej oraz czy jest plan, aby doradzała trenerom biathlonistów, chociażby w zakresie biegów.  

Nie będzie rewolucji w Polskim Związku Biathlonu

Poinformowała natomiast, że jak na razie nie planuje zatrudnienia w związku nowych trenerów. 

- Rewolucji nie będzie. Mamy już powołane składy kadr oraz zatrudnionych szkoleniowców. Chcę kontynuować współpracę z tymi ludźmi i być dla nich wsparciem, tak by nie mieli prawa na nic narzekać. Ważne dla mnie jest zbudowanie odpowiednio dobrych relacji międzyludzkich. Wychodzę z założenia, że gdy zespół jest zintegrowany, łatwiej osiągnąć sukces. 

- Zastałam związek w dobrej i stabilnej, co nie znaczy, że nie będziemy jej chcieli jeszcze poprawiać, na przykład poprzez pozyskiwanie nowych sponsorów i partnerów. Związek przez miesiąc funkcjonował bez prezesa, zarówno biuro, jak i pion szkolenia pracowały jednak bez zakłóceń. Wszystkimi pilnymi sprawami zajmowano się na bieżąco. Pierwsze dwa tygodnie w roli nowego prezesa, to głównie spotkania z pracownikami oraz partnerami związku - powiedziała nam Joanna Badacz.

Zbigniew Czyż

 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL